Jump to content
Sign in to follow this  
JJ.

Doktorze, jaka jest diagnoza?

Recommended Posts

Kochani,

Przydałoby się zrobić coś z Golfem. No ale co? Na początku myślałem o najgrubszym projekcie, rozebraniu połowy auta, wet sandingu, zaprawkach, pełnym serwisie, ale z czasem moje zapały ostygły. Nie chcę pchać się w bezsensowną robotę dlatego proszę Was o radę. Zrobiłem kilka fotek aby pokazać Wam z czym będę się mierzył. Proszę o konkretne rady, dyskusję, a nie posty w stylu 'zrób wet sanding, będzie się fajnie oglądać'.

Auto było całe lakierowane, zapewne w DE. Dość ładnie jeśli chodzi o detale, czyt. brak odcinki przy uszczelkach (szyby były zdejmowane), zawiasy w drzwiach, profile również czyste, wartości na całym aucie w okolicach 400 mikronów, drzwi kierowcy mają jedynie 200. Od początku, oto co bardzo mnie drażniło, teraz powoli zaczynam machać na to ręką. Inny odcień drzwi kierowcy:

Najgorszej widać to na słupku:

Dołączona grafika

Jakby mniej widoczne w niższych partiach drzwi:

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Pytanie nr 1

Czy coś z tym robić? Osobiście coraz bardziej odchodzę od tego pomysłu (pomysłu malowania drzwi).

Zagadką jest dla mnie, dlaczego te drzwi są w innym odcieniu. Czy to oryginalna farba (wartości rzędu 200 w porównaniu do 400 na całym aucie)? Czy tylko drzwi były lakierowane trzeci raz (zawiasy nie ruszane, polakierowane, brak oprysku w profilach)?

Skoro jesteśmy już przy drzwiach kierowcy, następna, istotniejsza kwestia to:

Dołączona grafika

Te kropelki to nie kropelki, to purchelki. Tak samo jak na rogu drzwi. Miało nic nie być, na zdjęciach w ogłoszeniu nic nie było widać (czerwony potrafi oszukać, przekonałem się o tym), na miejscu podczas oględzin te miejsca też niespecjalnie rzuciły mi się w oczy.

Kontynuując, na drzwiach pod listwą są takie odpryski:

Dołączona grafika

Pytanie nr 2

Wiem, że trzeba lakierować. Pytanie tylko, jak dobierać lakier? Po kodzie oryginału? Czy po porównaniu np. z maską? Nie chcę aby ciapek mi wyszedł bo farba byłaby użyta w kilku miejscach na aucie..

To oczywiście również kwalifikuje się do naprawy, pokazuje aby uświadomić, że też jest co robić:

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Lusterka podrapane z dwóch stron:

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Pytanie j.w.

Kolejnym dość niepokojącym objawem jest podchodzący klar. Pojedyncze kropeczki na jakiejś powierzchni. Ma to miejsce w trzech punktach na aucie + na górze klapy łuszczący się klar:

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Oraz obszar za anteną na dachu, fotki brak.

O ile z powyższymi nie powinno być problemu (zmatowienie obszaru naokoło, pryśnięcie klarem) to te mogą dać mi popalić:

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dziwne kropeczki jakby klar się ściął przy uszczelce od szyb.

Pytanie nr 3

Czy ruszać to badziewie pod uszczelką? Dlaczego takie coś się stało? Wada podczas lakierowania? Jeśli już, jak to ugryźć? Jak w przypadku pozostałych defektów?

Następne, w zasadzie gwoli informacji, gdyż na to patent mam, oby pomógł:

Dołączona grafika

Dość dziwnie porysowana szyba, znajdźcie ząbkowania jakby po przejeździe maszyną, nie wiem co się stało. Poza tym sporo poziomych bądź pionowych, długich, matowych linii na szybach, jakby ktoś odśnieżał/drapał czymś nieodpowiednim. Myślę, że tlenek ceru da sobie z tym radę, defekty nie wyglądają na głębokie.

Następne miejsca do malowania, dół tylnej klapy:

Dołączona grafika

Oraz przerysowanie na zderzaku:

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Pytanie nr 4

Malować cały zderzak czy tylko miejscowo?

Następny problem - MORKA:

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Problem.. Może nie tyle co problem. Jeżdżą auta z morką i jakoś żyją. Tutaj rzuca się w oczy, nie ma co ukrywać..

Pytanie nr 5

Robić z tym coś czy olać temat i zapodać tylko pełną korektę?

Poprzedni właściciel wysmarował czymś zderzaki. No ładne są, czarne, odżywione. Ale na lakierze został syf. Glinka, mycie, nawet AIO Na MF tego nie usunęły:

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Pytanie nr 6

Jakieś pomysły jak się tego pozbyć? Z lakieru oraz z plastików? Myśląc o plastikach, przyszedł mi do głowy preparat do usuwania starych powłok lakierniczych. Co o tym myślicie? Co zrobić z tym nalotem na lakierze?

Odpryski na różnych częściach auta - dachu, masce, grillu, błotniku LP - oczywiście do zrobienia:

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Grill oraz zderzak przód były malowane za kadencji poprzedniego właściciela (przygoda na najłeju). Lakiernik dobrał lakier 'po mistrzowsku', tutaj widać wtrącenie na błotniku PP:

Dołączona grafika

Pytanie nr 7

Robić z tym coś (czyt. malować na nowo grill, zderzak i tą część błotnika) czy zostawić?

Dodatkowo, w połowie błotnika widać takie przejście:

Dołączona grafika

Mam nadzieję, że uda się to wyprowadzić.

Na koniec ogólna kondycja lakieru, na masce miejscowe zmatowienia, widać, że były usuwane zmywakiem jakieś przywarte zanieczyszczenia:

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Tak to ogólnie wygląda Panowie, mam nadzieję, że pomożecie i wspólnymi siłami do czegoś dojdziemy. W razie czego, będę miał do dyspozycji kompresor 100L, miernik lakieru i inne pierdoły sprzętowe. Czas również posiadam. Proszę o odpowiedzi w odniesieniu do numerów pytań, w razie czego dodanie kilku słów od siebie.

Zachęcam, ba! Proszę o głos w dyskusji i pomoc ^:)^ :ympeace:

Share this post


Link to post
Share on other sites

JJ jak czujesz się na siłach to maluj. Znajdź jakąś dobrą lakiernię, albo od Nowickich weź lakier zaprawkowy na próbę z oryginalnego numeru. Zobaczysz czy lakier jest zmieniony czy nie, a dużo nie stracisz. U nich chyba 13 zł mała zaprawka.

Jak czujesz się na siłach to maluj, jak nie to oddaj do lakiernika. Nie tylko czerwony potrafi oszukać. Ja też miałem kilka miejsc jak kupowałem, po bliższych oględzinach znalazłem jeszcze kilka, Zrobił mi lakiernik, a teraz co myję samochód to coś znajduję co by można by poprawić...chyba przestanę myć 8-}

Share this post


Link to post
Share on other sites

zbyt dużo pytań zadajesz powiem ci- a tak na poważnie i krótko:

są dwie opcje- raz rozebrałem całe auto i miałem taki zamiar jak ty, było to nie dawno- po obejrzeniu ognisk, maski drobnych niedoróbek niezcentralizowanych( porozrzucane po całej karoserii) stwierdziłem że nie będę się tak bawił i przeprowadziłem tylko korektę czyli:

1 opcja- olać i wyczycić porządnie całość- korekta- ogniska pozaprawkować i zostawić niech go wcina

2 opcja- podejść powaznie do tematu- odłożyć $, szukać dobrego blacharza, dobrego lakiernika- zrywać wszystko i robić jak Bóg przykazał

- jak chcesz traktować ten samochód? hobby? schludny daily car?

połowę z tych rzeczy pokazanych można zniwelować- lusterka pomalować we własnym zakresie- z klarem nie pomogę nie znam się, co do listw, prawdopodobnie wysmarował olejem silnikowym zużytym z jakimiś dodatkami

trzymam kciuki w walce

"Znajdź jakąś dobrą lakiernię, albo od Nowickich weź lakier zaprawkowy na próbę z oryginalnego numeru."

jak był malowany- radze podjechać do mieszalni gdzie dobierają odcienie i męczyć tak długo aż dobiorą prawie idealnie (idealnie sie nie da)

Share this post


Link to post
Share on other sites

zbyt dużo pytań zadajesz powiem ci- a tak na poważnie i krótko

Wiesz, pierwsze auto, chce się aby było tip top. Do mechaników nie będę już jeździł bo każdy mówi, że lalka więc muszę uznać to za fakt (a byłem u trzech). Ale został 'lakier' i rozterki z nim związane.

jak chcesz traktować ten samochód? hobby? schludny daily car?

Hobby, schludny daily car, wizytówka, oczko w głowie? Można mieć to wszystko na raz?

co do listw, prawdopodobnie wysmarował olejem silnikowym zużytym z jakimiś dodatkami

Wysmarował jakimś cudem kupionym w Makro. Ostatnio spotkałem się z gościem od TIR-a, na jego prywatnym aucie też jest takie gówno. Mówił, że po roku zaczęło schodzić :roll:

Chciałbym połączyć dwie opcje podane przez Ciebie, czy to jest możliwe? To znaczy - wyczyścić porządnie, zerwać co się da (o zrywaniu do gołej blachy mówisz?), zaprawki porobić i jeździć, może parę lat wytrzyma..

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hobby, schludny daily car, wizytówka, oczko w głowie? Można mieć to wszystko na raz?

Nie można ale to w moim rozumowaniu. Ludzie widząc moje auto umyte :D podziwiają że stare ale jare. Sam dla siebie uważam że dużo mu brakuje dlatego nie pokazuje go zbytnio. Jesteś pedantyczny jeżeli chodzi o detailing dlatego innym może się podobać ty będziesz miał niedosyt.

(o zrywaniu do gołej blachy mówisz?)

jak porządnie to porządnie- ale mozna porządnie przygotować do malowania- z blacharzem chodziło mi o to żeby miejsca złe zdarł wżery zacynował i tak z całą budą potem do lakiernika porządnego( najlepiej z komorą) koszta mogą dojść do ceny auta, z tym że po takich zabiegach szkoda by mi było auta na codzień

Ale nie czarujmy się, takie zabiegi można oglądać w naszym dziale "piękno motoryzacji". Na takie zabiegi trzeba mieć troszkę $ plus do tego strasznego hopla. Może zejdźmy na ziemię- i zrób to co możesz.

PS. suma sumarum i tak nie jest w ja gorszym stanie- pamietaj ze jak go obniżysz to przód będzie bardziej wypiaskowany

Share this post


Link to post
Share on other sites

ad.1 Nie bo i tak będzie różnica

ad.1.1 czyli parchy. To trzeba robić ale ad.1 wtedy nieaktualne.

ad.2 nie mam za dużego doswiadczenia ale po kodzie czy nie i tak wychodzi ciapek

ad.3 chyba malować

ad.4 cały

ad.5 korekta

ad.6 plastiki ściąg i pomaluj po swojemu jak ściagniesz to na lakierze będzie łatwiej

Masz dwa wyjścia

1. rób po swojemu korekta i te wszystkie detale albo:

2. maluj całe bo niestety za dużo ma tych defektów tylko tu jest problem bo po pkt 2. i tak bedziesz realizował pkt 1.

Niestety Detailera nie zadowoli nic co nie jest fabryczne :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dżejku,

Show car-a z niego nie zrobisz, nawet jak włożysz w niego cały swój kunszt polermajstra.

Zakres prac zależy od tego jak długo chcesz się tym autkiem bujać.

Tak jak napisał Damięcki - zrobienie "na cacy" to będzie sporo $$$.

Auto ma swoje lata, choć na swój wiek wygląda baaaardzo dobrze. Niemniej nie masz pewności

że po następnej zimie ni pojawią się purchelki których jeszcze nie widać (oby nie!!!).

Ale jak wyjdą, to będziesz miał "Never Ending Story" :cry:

Moim zdaniem:

- usuń/zamaskuj wszystkie wyraźne defekty odpryski, zarysowania, purchelki. To co możesz to sam ew. lakiernik.

- zrób mu full detailing z pełną korektą

Po takich zabiegach auto będzie miało i tak ponadprzeciętny wygląd dla "zwykłego śmiertelnika" i śmiało

będzie mogło być Twoja wizytówką i reklamą.

A wszelkie niedoskonałości które będziesz widział..... no cóż będziesz musiał nauczyć się z tym żyć ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

pamietaj ze jak go obniżysz to przód będzie bardziej wypiaskowany

Przód (zderzak, front maski i błotników, lusterka) oraz miejsca gdzie się auto dotyka (klapka, słupek boczny i górny w drzwiach) będę chciał okleić folią więc obrywać będzie okleina.

Dzięki za odpowiedzi Marcin i Mirek,

rób po swojemu korekta i te wszystkie detale

- usuń/zamaskuj wszystkie wyraźne defekty odpryski, zarysowania, purchelki. To co możesz to sam ew. lakiernik.

- zrób mu full detailing z pełną korektą

:u

Więc odpuszczam wet sanding (uff.. :ympray: ), kolor dobieram do kawałka wypolerowanej maski, robię zaprawki, maluje zderzaki i lusterka, poleruje szyby, myje wszystko dokładnie, przeprowadzam korektę, zabezpieczam i składam wszystko do kupy. To teraz kupujemy materiały..

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moje zdanie też jest takie że zrobić mu full detailing i zająć się jedynie ogniskami rdzy..Reszta kosztowała by furę siana, samo malowanie całego samochodu u jakiegoś kumatego lakiernika to jakieś 2-3k zł. Najgorzej jest z rdzą bo zrobisz a i tak prędzej czy później wyjdzie, tym bardziej że jest to golf.

Share this post


Link to post
Share on other sites

JJ , Ja się w 100% zgadzam z Sucre, to twoje pierwsze auto, jest już wiekowe wiec trzeba się liczyć, że coś się może zepsuć, cześci sa tanie ale zawsze to koszty, zrób Golfinie dobre SPA +rdza i ciesz się bezawaryjną jazdą, zapewne będzie njładniejszym GTI w mieście :) .Za jakiś czas będziesz pewnie szukal nowszego auta, ale wtedy zadzwoń do mnie :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

JJ robiłem znajomemu miesiąc temu Golfa I. Miałem podobny problem z czarnymi śladami na felgach i na lakierze. Nic tego nie chciało ruszyć. Tak mi się przynajmniej wydawało. Z lakieru usunąłem to żółtą glinką od CarPro. Wcześniej ślady szorowałem połówką cytryny i zostawiłem to na 30 min :oops: Babcia mi tak poradziła :) Aczkolwiek nie jestem przekonany, że typ zabrudzenia jest taki sam. Mój bardziej przypominał czarną farbę olejną.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Albo do mnie jeżeli chodzi o kupno auta 8-) może ktoś jest chętny na w124 300E z przebiegiem ori 207 i 220tys km :lol: sorry za OT.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Razman, użyłem glinki BH i tego nie ruszyła, lakier jakby został pofarbowany :? :roll: Spróbuje twardą gąbką z mocną pastą polerską, na początek ręcznie, żeby było czuć tarcie. Jeśli nie będzie szło, użyje maszyny. A z plastików czym to usunąć? Preparat do usuwania starych farb nie uszkodzi mi listew?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dżeju,

Ja chodząc wokół swojego auta widzę sporo różnych mankamentów.

Odpryski do podkładu na masce i to nie na przedniej krawędzi ale na środku ~x(

Tu jakaś ryska, tam minimalna wgniotka, morka itp... ale się tym nie przejmuję, choć oczywiście czuje niesmak.

Utrzymuję auto, jeżeli chodzi o wygląd, na takim poziomie na jaki potrafię i który nie

przekracza granic zdrowego rozsądku, nawet jeżeli ten rozsądek jest przegięty spojrzeniem

detailera amatora.

Wolę wydać kasę na dobry serwis niż kolejne, potrzebne lub nie, siuwaksy. Stan mechaniczny

jest dla mnie ważniejszy.

Efekt jest taki, że co widzę ML-a W164 to mój jest zawsze o ten krok do przodu w wyglądzie zewnętrznym, a pewnie i w środku również.

Kolega zakupił ostatnio GL-a 420CDI też czarnego, młodszego od mojego ML-a o 4 lata. Jak stały obok siebie to

jego wyglądał na kilka lat starszego. Lakier zrujnowany a środek (beżowy) to eeeehhh...... x_x

Jestem przekonany, że po pełnym zabiegu Twoja golfina będzie najpiękniejsza w swoim roczniku w całym Białymstoku i szerokich okolicach :u

Będziesz z niego dumny :-bd

Share this post


Link to post
Share on other sites

JJ. Nie mam zielonego pojęcia. Ciężko coś poradzić jak się nie wie co tak naprawdę usuwamy. Moja glinka zabrudzeń także nie ruszała. Stąd cytryna i jej dość silny kwas cytrynowy. Dopiero po naruszeniu brudu przez kwas cytrynowy mogłem do tego podejść z glinką. Nie mam pojęcia jak kwas cytrynowy zadziała na plastiki. Lakieru nie ruszył. Jeśli to oleje jak sugerował spróbuj czymś do silników lub bardziej stężonym APC.

Jeśli to twoje pierwsze autko to raczej wydaj pieniądze na mechanika (sprawdzenia auta), a dopiero później na lakiernika. Ma przede wszystkim jeździć :). Zrób sobie sam korektę lakieru i tak wrażenie będzie duże, nie dawaj go do lakiernika, bo koszt wszystkich prac pewnie przekroczy wartość samochodu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki Mirek za miłe słowa :u

Paweł, żeby było jasne - lakiernik nie wchodzi w grę, wszelkie prace chcę przeprowadzić sam :) Piszę to ponieważ zobaczyłem już któryś raz wzmiankę o fachowcu. Mechanicznie jest ok, trzech sprawdzało, silnik na pełnym syntetyku 5W40, to mówi samo za siebie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki Mirek za miłe słowa :u

Paweł, żeby było jasne - lakiernik nie wchodzi w grę, wszelkie prace chcę przeprowadzić sam :) Piszę to ponieważ zobaczyłem już któryś raz wzmiankę o fachowcu. Mechanicznie jest ok, trzech sprawdzało, silnik na pełnym syntetyku 5W40, to mówi samo za siebie :)

JJ zawsze trzeba brac pod uwage ze cos sie moze zesrac w starszym aucie, moj tez mechanicznie super, nowy rozrzad,pompa wody, niedawno wymienione wszystkie filtry,plyny itd nagle cewka sie zesrala auto umarlo :( , teraz pojawilo sie pekniecie w kolektorze wydechowym itd.

Ja na swoim tez znajduje mankamenty, ale zamykam oczy otwieram dach i ciesze sie pogoda :u , nastepne zamowowione A4 Cabrio :u

Share this post


Link to post
Share on other sites

JJ oby Ci się udało. Jak masz doświadczenie w lakierowaniu i dużo czasu... Przy tej warstwie lakieru i tak chyba (nie mam doświadczenia) trzeba zedrzeć to co jest, tym bardziej, że ostatnia warstwa klary już sama schodzi. Ja mam 5 letniego paska B6. Jest idealny, serwisowany w ASO, ale... Kaskę trzeba wkładać. To kompresor klimatyzacji, to piasty kół. To są stare auta. Nie licz na to, że jak teraz jest idealny, to po 1000 km też będzie. Jak nie z tej, to z tamtej strony :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sucre 2-3 koła chyba mówisz o materiałach , prądzie, komorze bo za taką cenę to dobry lakiernik się tego nie dotknie chyba że za rok wszystko siądzie od nowa :( ale wracając do tematu

JJku niech lakiernik ogranie Tobie te elementy które naprawdę tego potrzebują , elementy z purchawami , lusterka, nie dasz rady sam a za chwilę będziesz miał po zimie drzwi do wymiany . Tylko stój nad nim z batem niech to zedrze wszystko do gołej blachy i da na gołą blache epoxyd i później szpachlę czy akrylowy .

Resztę pełna korekta na 99% max max max i po tym wszystkim nie będzie golfa z top 3 w pl z pełną korektą :u

Powodzenia :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

JJ juz wszystko powiedzieli. Nie baw sie w jakies malowania itp. Popraw co mozna wypoleruj i zolwika na to i jest OK. Najwarzniejsze zeby mechanika dzialala.

W koncu to nie nowe salonowe a jak na ten rocznik to dobrze wyglada. Pamietaj ze jak bedziesz sprzedawal to za bardzo pielegnowane autko tez sie podejrzane wydaje

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pamietaj ze jak bedziesz sprzedawal to za bardzo pielegnowane autko tez sie podejrzane wydaje

Niby tak, ale jak bedzie mial, a bedzie mial, dokumentacje fotograficzna pokazujaca ze auto, w jego rekach,

bylo caly czas tak pielegnowane, to moze uzyskac wyzsza cene. Tak czy inaczej bedzie mial argument przetargowy ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

JJ mozesz jeszcze profilaktycznie zdjac plastikowe nadkola i zobaczyc czy nic tam sie nie dzieje, bo rdza lubi sie tam zagniezdzic

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy nie będzie później problemu z ponownym założeniem aby przylegały tak jak teraz? Zamocowane są na fabryczne nity..

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...