Jump to content

Fiat Panda (wiśniowy metallic)


turzol
 Share

Recommended Posts

Auto: Fiat Panda 1.1

kolor: wiśnia metallic

rocznik: 2005

Km: 8,479 - tak to nie pomyłka :)

Użyte środki

Mycie

Meguiars APC

pianownica Autobrite

piana aktywna by OBI :)

Dodo Juice Born To Be Mild

Meguiars Gold Class Shampoo

rekawica z welny owczej Sonus

Osuszanie

Meguiars Last Touch

ręcznik Autobrite Deluxe Fluffy Drying Towel

Przygotowanie powierzchni

glinka Sonus SFX Ultra Fine Detailing Clay

lubrykant Meguiars Last Touch

nadkola

Autosmart G101 1:4

szczotka Vikan

szczotka mała no-name

pędzelki Valet Pro

AutoGlym Bumper Care

aplikator Meguiars Soft Foam

felgi/opony

Meguiars Wheel Brithener 1:4

szczotka Vikan

AutoGlym Instant Tyre Dressing

aplikator Chemical Guys

plastiki

Meguiars APC 1:10

AutoGlym Bumper Care

aplikator Meguiars Soft Foam

uszczelki

Meguiars APC 1:10

AutoGlym Vinyl&Rubber Care

aplikator Meguiars Soft Foam

szyby

Meguiars Glass Cleaner Concentrate 1:10

mikrofibra niebieska od Temachem

mikrofibra DodoJuice Supernatural

AutoGlym Car Glass Polish

czerwony aplikator Autoglym Palm

korekta

AIO AutoGlym SRP

aplikator 3-kolorowy Sonus

mikrofibra do polerowania Sonus Der Wunder

woskowanie

Meguiars #16

aplikator Chemical Guys WAP-S

mikrofibra Eurow Shagpille

środki pomocnicze

myjka ciśnieniowa Nilfisk C120

opryskiwacz LUX

węże i przyłącza Gardena Premium

pianownica AutoBrite Heavy Duty

Czas pracy: 10 godzin

Samochód po wyjeździe z garażu prezentował sie jak na zdjęciach poniżej. Auto jeżdżone przez starszą Panią (moją babcie) dosłownie tylko do kościoła i na zakupy. Najdłuższa trasa tego auta to Katowice-Wrocław-Katowice - kilometry nabite przez wnuczka czyli mnie :)

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Nie najgorzej , ale zawsze mimo wszystko stosuje pre-wash żeby pozbyć się nieco bardziej uporczywych zanieczyszczeń. Pre-wash stosuje zawsze przy większym myciu - nigdy regularnie bo szkoda mi zmywać LSP :)

Z pomocą opryskiwacza ręcznego oraz mieszanki APC i szamponu Dodo BTBM obszedłem i spryskałem całe auto od dachu po koła.

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Następnie całość została dokładnie spłukana wężem ogrodowym i jak widać jest o wiele lepiej. Po wyschnięciu oczywiście widać że auta tym nie umyjemy, ale chodziło o zwalczenie brudu "z grubsza"

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

W czasie kiedy auto sobie schło, ja zrobiłem mieszankę do wytworzenia piany. Jako, że nie wziąłem ze sobą piany AutoBrite (sic!), musiałem sobie radzić z pomocą dostępnych środków. Akurat miałem pod ręką pianę aktywną, którą kupiłem w OBI i resztkę szamponu Megsa Gold Glass. Pierwszy raz w życiu używałem pianownicy i powiem, że radocha jest niesamowita. Początkowo nieco, źle wyregulowałem pianownice przez co piana nie była ubita tylko spływała z lakieru. Później rozgryzłem temat czego efektem są poniższe fotki. Do ideału nieco brakuje, pewnie dlatego że użyłem marnej piany. Nastęnym razem zrobię postaram się o lepszy śnieg :)

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

tutaj widać jak po czasie piana spływa powoli z karoserii

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Całość została spłukana myjką ciśnieniową. Ja tymczasem zabrałem się za "dopieszczanie" detali czyli to co w tym sporcie sprawia największą frajdę, przynajmniej mi :)

Wszystkie uszczelki jak i plastiki zostały wyszorowane z pomocą miękkiej szczoteczki lub pędzelka i APC w stężeniu 1:10.

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Mimo, że auto cały czas jest garażowane i tej zimy nie wyjechało na ulicę postawnowiłem zająć sie konkretniej nadkolami i podwoziem. W tym celu zdejmowałem koło , podnosiłem auto na podnośniku i atakowałem nadkola AutoBrite G101 w stężeniu 1:4 i szorowałem szczotką Vikan. W trudno dostępnych miejsach pomagałem sobie pędzlem. Następnie po około 3 minutach spłukiwałem wszystko dokładnie pod ciśnieniem. Jeżeli efekt mnie nie zadawalał, powtarzałem całą czynność. Dodatkowo plastikowe osłony nadkoli i amortyzatorów zostały potraktowane dressingiem AutoGlym Bumper Care.

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Przy okazji zdjętych kół mogłem zająć się myciem felg zewnątrz i wewnątrz. Tutaj po raz kolejny nie zawiódł mnie Megs WB, który uważam za niezastąpiony w przypadku cięższego nalotu nagromadzonego syfu

Felga spryska Megs WB, kilka machnięć pędzelkiem i spłukanie pod ciśnieniem.

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Następna felga i podobne działanie. Kropki z asfaltu usunąłem z powodzeniem AutoGlym ITR

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Przyszedł czas na mycie końcowe. Mój ulubiony szampon Dodo BTBM i rękawica Sonus oraz oczywiście 2 wiadra z letnią wodą :)

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Za to lubię Dodo :)

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Na koniec osuszanie czyli u mnie zawsze spryskanie karoserii Meguiars Last Touch i do pomocy ręcznik AutoBrite Fluffy z mikrofibry

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Tak auto prezentowało się po wysuszeniu

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Na plastiki zewnętrzne został nałożony dressing AG Bumper Care, na uszczelki zewnętrzne AG Vinyl&Rubber Protectant

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Brudne opony zostały potraktowane G101, wyszorowane szczotką i spłukane pod ciśnieniem.

Na opony został nałożony dressing AG Instant Tyre Dressing wydobywając z nich czerń. Produkt ten początkowo daje połysk na oponie, lecz po kilku minutach daje ładną satynkę

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Czas na lekką korekte lakieru. Wybrałem AG SRP. Ze względu na to że miałem na to auto tylko 1 dzień i lakier był w dość dobrej kondycji postanowiłem wybrać właśnie produkt typu AIO

Swirlsy widoczne w blasku słońca

Dołączona grafika

tutaj jeszcze wahania czego użyć SRP vs #7 :)

Dołączona grafika

Aplikator w ruch

Dołączona grafika

polerowanie świetnym ręcznikiem Sonusa

Dołączona grafika

po jednym przejściu widać że SRP ładnie wyciągnął głębie lakieru

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Czas na woskowanie, tutaj Megs #16 i idealnie dopasowany do puchy aplikator CG :)

Dołączona grafika

Dołączona grafika

oszczędność w tym przypadku to podstawa :)

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Polerowanie wosku ręcznikiem Eurow - sama przyjemność

Dołączona grafika

Efekt po woskowaniu

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Victory :)

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Na koniec zostawiłem sobie szyby

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Kilka końcowych fotek

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Nie starczyło czasu na wnętrze, ale na to potrzebuje też przynajmniej 10h. Dodatkowo planuje zająć się silnikiem chociaż ten jak na swój przebieg wygląda jak nowy więc roboty przy nim będzie mniej :)

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Link to comment
Share on other sites

Artur, projekt znany przez wielu z nas, również już oceniany po innej stronie mocy.

Natomiast dla początkujących, a zwłaszcza kolegi SZyBa wart obejrzenia.

Może warto by go było wrzucić jako wstep do detailingu wśród początkujących.

Co się będę rozpisywał na temat samej oceny.

Wiem, iż czasu Ci nie starczyło, ale jakbyś mógł, to zrób jeszcze raz nadkola i pokaż kolegom, iż można jakąś śmieszna czarną farbką potraktować bebny hamulcowe i inaczej zaraz wyglądają nadkola i wnęki kół.

To taka moja uwaga.

Cieszę się, iż pokazane jest przy tym projekcie podejście do detailingu stricte.

Chodzi o to, iż wiele z nas myśli, iż detailing to tylko korekta lakieru. Ty pokazałeś iż jest to również dokładne wyczyszczenie wnęk kół, felg, pędzelkowanie znaczków, zakamarków.

Przydało by się wrzucić tutaj pełny detailing wnętrza z zastosowaniem pędzelka. Może mała autoreklama pędzelka Meguiars przy okazji zdjęć z jego używaniem?

Poza tym pokazałeś, iż istnieje coś takiego jak gotowe ciasto na naleśniki (AG SRP). ( to taki żart w stronę SZyBY, nie obraż się, nie chciałem nikogo ani tutaj, ani w poście do Ciebie urazić.)

Link to comment
Share on other sites

Witaj,

SZyBA, tak jak na fotkach u turzola, najpierw ostra piana aktywna, potem glinka.

To jest podstawa. Wtedy dopiero ocenisz stan lakieru.

Co do glinki, to agresywna nie jest aż tak konieczna, chyba że zakupisz malutką, około 60G agresywnej.

Ja zauważyłem na moim Partnerze (średnio na miesiąc 3000-3500 km), iz po 3 miesiącach nadaje sie do przeglinkowania, stąd też planuje zakup glinki ardzo delikatnej.

Potem możesz pociagnąc dorażnie auto AG SPR, który zakrywa większość swirlsów niż je usuwa.

A na to wrzucasz wosk i zbierasz kasę na środki ścierne, a auto i tak o niebo będzie lepiej wyglądać niż wygląda.

Oczywiście, jak zaznaczyłem w komentarzu, detailing, to nie tylko zlikwidowanie rys i sworlsów, ale też doczyszczenie każdego elementu auta, włącznie z silnikiem, komora islnika, zawieszeniem, podwoziem, a nawet jak kolega turzol wyjściem wlewu paliwa.

Na tym polu się postaraj + AG SRP na początek.

I oczywiście wnętrze auta, o którym często zapominamy.

Jak pokazał nam Rafał z tatą (Urban + Piotr) wnętrze można doprowadzić do stanu lepszego niż fabryczny przy zastosowaniu odkurzacza Rainbow, lub innych ściagających wodę. Więc nie jest ciężko.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...