Jump to content

Projekt Panda


fonnes
 Share

Recommended Posts

Wczoraj, przypadkiem, miałem okazję przyjrzeć się Fiatowi Panda 1,3JTD (czarna)

która pełni w firmie żony rolę woła roboczego. To co ujrzałem na lakierze napełniło

mnie zgrozą :shock:

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Jakość zdjęć kiepska, bo robione telefonem, ale widać spustoszenia na lakierze dokonane

przez mycie na szczotach :(

Pretensji do żonki nie mam, jako że autem jeżdżą pracownicy i jest ono w ciągłym ruchu,

nie ma wiec czasu na prawidłowe mycie, w związku z tym zwykle jest, z braku czasu,

myte na automatach - dosyć często bo....... ma ładnie wyglądać ;)

Postanowiłem, jeden z najbliższych weekendów, jak pogoda pozwoli bo praca będzie "pod chmurka", na zrobienie korekty lakieru.

Ponieważ będzie to moja pierwsza praca od podstaw na tak zniszczonym lakierze proszę o radę.

Póki co do dyspozycji mam zestaw polerski od nox-a czyli DAS-6 + Scholl S10,S17,S40 +

pady Scholl niebieski, pomarańczowy, czarny wafel. W odwodach rotacja Power-Up :? +

PB SSR1 - zamierzam dokupić jeszcze SSR2 + SSR3

Czy dam radę w/w środkami jakoś ogarnąć lakier na tym samochodzie????

Czy mam ew. dokupić coś jeszcze ze środków i akcesorii polerskich,

jeżeli tak to co sugerujecie???

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

Biały scholla do kompletu, A pasty ssr 2,3 są w samplerach u Krzyśka. Tymi schollami 10 z początku-powinieneś ogarnąć. A może wełniak na poczatek? Trochę jest masakry. Weekendu może zabraknąć. ;)

Link to comment
Share on other sites

A może wełniak na poczatek? Trochę jest masakry. Weekendu może zabraknąć.

O wełniaku myślałem.

Może zabraknąć weekendu, ale nastawiam się głownie na korektę lakieru, a reszta

jak czas pozwoli. Nawet jeżeli uzyskam tylko 90-95% korekty, to już będzie dobrze.

Z reszta autko pewnie i tak wróci na szczoty - nie jestem w stanie tego kontrolować :(

Link to comment
Share on other sites

Fonnes, tak sobie ogladnąłem te zdjęcia i:

1. Wełna w tym wypadku zrobi sama z siebie jeszcze więcej spustoszenia (swirlsów), mimo likwidacji powłoki lakieru.

2. Nie zauważyłem jakiś niepokojących rys, tylko swirle.

3. Weż jakiś najgorszy detal, nałoż S17 na pomarańczowego pada i zrób kilka przejść i sprawdż co się stało. Być może już po takim zabiegu wyciągniesz 70% Swirli.

4. Pamiętaj, że twarda gąbka (niebieska z Scholla, biała z Monstershine) sama w sobie może porobić troszkę swirli.

5. Natomiast po takim zabiegu, w miejscach, gdzie zobaczysz rysę, lub coś, czego nie będziesz w stanie wyciągnąć zestawem opisanym powyżej, zastosuj punktowo niebieski pad Scholla i S10, a potem wyciągaj to pomarańczowym i S17.

6. Na Twoim miejscu zakupiłbym jeszcze pad typu pomarańczowy Scholl, lub inny Polishing Pad, bo nimi się bardzo często robi (ja np. polishing pad używam do Schol S40, który jest cleanerem).

7. Zakupiłbym też troszkę czarnych padów (wafli najlepiej) - 1x do cleanera (chyba że zastosujesz mój sposób na S40 jak powyżej), 1x do glaze, 1x do sealanta, 1x do wosku. (dlatego oddzielnie, bo niektórzy stosują sealant a na to po upływie jakiegoś czasu kładą płynny wosk, a prać co chwilę czarny pad jest bez sensu, bo on sam w sobie nie zasyfia się pyłkami pasty i lakieru tak jak Cuttingowe pady)

Mam nadzieję, że w miarę prosty sposób wyklarowałem temat.

Fonnes, użyłbym DAS6 w tej sytuacji, gdy pierwszy raz masz maszynę w ręce.

I nie zdziw się, jeżeli zacznie kręcić padem od prędkości 3,4 - 4. Tak już jest w DA, że by pad miał ruch rotacyjny musi być prędkość ustawiona na wyższą.

Link to comment
Share on other sites

Przemek, Mariusz,

Dzięki za porady, szczególnie Przemek bardzo wartościowe.

Pad pomarańczowy Scholla mam na stanie.

Właśnie rozmawiałem z Maćkiem nox-em, bo mam problemy z rejestracją

konta w mrcleaner.pl, zamierzam dokupić kilka padów finishowych.

BTW

Nielsen Briliance do opon???? - będzie git????

Link to comment
Share on other sites

Spokojnie dasz radę tym zestawem który masz chyba. Moim zdaniem nie warto w twoim wypadku zdejmować dużej ilości lakieru. Zrób taką korektę powiedzmy 80% a różnica na pewno będzie duża. Jeśli samochód dalej będzie jeździł na szczoty to pewnie będziesz to musiał powtarzać co jakiś czas, więc miło by było gdybyś nie zdzierał zbyt dużo bo pewnego dnia dopolerujesz się do blachy ! :)

Czekam na fotki z efektów i trzymam kciuki za Ciebie !

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Oto moje dzisiejsze dokonania.

- umyłem auto jakąś pianą aktywną którą kupiłem kiedyś w Makro :D

- plastiki opony, nadkola i zakamarki - PB APC

- felgi i dekle - Attack Autoland

- glinkowanie - glinka niebieska Temachem + roztwór Zymol Wasch jako lubrykant

nawiasem mówiąc glinka mnie nie zachwyciła

- po kilku próbach stwierdziłem że najlepsze efekty daje PB SSR3 z niebieskim padem

Scholla, a wykończenie SSR1 lub 2 na czarnym waflu Scholla.

Niestety musiałem pracować na rozgrzanym w słońcu lakierze, dlatego też wybór padł

na pasty Poor Boy's.

Polerka orbitalna DAS-6 z nastawą 3 przy rozprowadzaniu pasty i 4-5 przy polerowaniu.

Dzisiaj udało mi sie zrobić maskę i prawą strone auta + lewy przedni błotnik.

Resztę będę kontynuował jutro.

No i fotki:

auto przed myciem

Dołączona grafika

Dołączona grafika

maska po myciu i glince

Dołączona grafika

50/50

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Drzwi przednie po, tylne przed

Dołączona grafika

glinka

Dołączona grafika

maska na gotowo

Dołączona grafika

Tak jak sugerował Kuba nie dążyłem do 100% korekty, myślę że uzyskałem

jakieś 85-90%

cdn........ ;)

Link to comment
Share on other sites

Różnica ogromna

No fakt, wyszła czerń lakieru spod "szarości" swirwli.

Naklejkom nic - jechałem po nich równo i nawet one się "ożywiły" :D

Tyrałem dzisiaj 8,5 godziny, nie wyobrażam sobie jakbym tak

miał merola albo Jeepa ogarnąć od podstaw :shock:

Jeżeli chodz i glinkę to nie było dużego syfu ale jej jakość

jest chyba kiepska. W pewnym momencie zaczęła mi się rozłazić

i kleić do łap :(

Mariusz Ty lubisz 50/50

no to masz ;)

Dołączona grafika

Link to comment
Share on other sites

praktycznie nic nie zebrała (za duży poślizg)

No nie wiem, Piotrek, dawałem tylko lekką mgiełkę z atomizera.

Też byłem nieco zdziwiony, bo auto nie było nigdy glinkowane.

W sumie, jak zwykle, najwięcej syfu było w dolnych partiach, natomiast

na masce i dachu glinka była praktycznie czysta.

Moją dostałem w plastikowym pudełku.

Link to comment
Share on other sites

Mam jeszcze lewą stronę do polerowania więc spróbuję jeszcze raz

przelecieć glinką drzwi.

Evo,

ale ten samochód od początku swojego żywota (2007) był

tylko myty i nie miał robionych żadnych zabiegów pielęgnacyjnych :?

Nie wiem czy to, że porusza się 95% czasu po mieście i robi jakieś

krótkie wyjazdy podmiejskie, ma jakieś znaczenie :roll:

Z drugiej strony, jak glinkowałem, pierwszy raz, Jeepa żony to było podobnie

a używałem glinki Zymola z zymolowym dedykowanym lubrykantem.

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

Ważne to wyczuwać przy glinkowaniu postęp zwiększania łatwości poślizgu. Ja nie ograniczam lubrykanta, raz na miejsce (blachę) i znowu obok itd. I jadę mocno aż nie czuję najmniejszego oporu i grudek. Fakt, jeszcze takiej czystej nie widziałem. Ale przecież mogło tak być. fajnie jest zmiękczyć i usunąć smołę wcześniej jakimś "desmołowaczem" :lol: i ciśnieniem. Potem glinką tylko dopieszczanie.

Link to comment
Share on other sites

Może uzupełnię info z mojego glinkowania.

Przed rozpoczęciem przetarłem "newralgiczne" miejsca naftą bo nie mam

żadnego środka typu "Bug & Tar Remover".

Czystość po glinkowaniu sprawdzałem palcami owiniętymi folią stretch.

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

Mirek. Eleganckie efekty, gratuluje :) Dobrze, że leciałeś po naklejkach i nic im się nie stało - sam jakoś nie miałem jaj, żeby sprawdzić czy tak można, ale dzięki Tobie już wiem :)

No i już wiem o co chodziło Mariuszowi w Kawoszach, kiedy mówił o praniu spodni.. :lol:

Link to comment
Share on other sites

Kolejny dzień przy pracy z Pandą.

Dzisiaj polerowałem lewą stronę i leciałem finish, ale tym razem

SSR2 na pomarńczowym padzie Scholla.

Niestety przedobrzyłem i pojawiły się hologramy, więc jutro

do poprawki.

Oto fotki:

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Auto umyte po polerce:

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Hologramy:

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Jutro poprawka hologramów, cleaner + wosk i biorę się za wnętrze.

Link to comment
Share on other sites

Piotrek,

wyszła czysta, no może mninimalnie "przydymiona".

Użyłem żółtej Zymola + Zymol lube.

Sorki, w ferworze walki, nie zrobiłem fotek :(

Mała ankieta jaki wosk/sealant nałożyć????

Cleaner już wybrany - PB Black Hole, był vs. SRP ale zwyciężyła łatwość aplikacji ;)

Ponieważ głównym czynnikiem jest trwałość, a nie wet look, biorę pod uwagę z mojej palety:

- AG HD Wax, mój kandydat #1

- Colli #476

- Harly wax (mało znany, niedoceniany)

lub ten: http://www.mrcleaner.pl/Dodo-Juice-Purp ... p1140.html

Mam też do wyboru sealanty Fk i PB

Co polecacie na LSP do Pandy????

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...