Jump to content

Nakładanie wosku dłońmi.


_Monika_

Recommended Posts

Dzisiaj zastanawiałam się nad nakładaniem wosku dłońmi.

Nakładaliście tak kiedyś?

Fajnie, niefajnie? Pewnie co kto lubi ;)

Jakieś plusy? Rozgrzewamy wosk dłońmi to chyba musi się dobrze nakładać... Nakładamy cieńszą warstwę niż przy użyciu aplikatora? - może to kwestia wprawy.

Minusy? Wysuszają dłonie? Ale czy wszystkie tak bardzo (nie biorę pod uwagę oczywiście sealantów).

Jak w ogóle się za to zabrać? Znalazłam w necie coś takiego. Technika dobra, coś byście zmienili, a może macie jakieś swoje patenty?

Z2kVE5mT34U

0HEiQ21u_u4

eu9StlL8934

Link to comment
Share on other sites


Nakładanie wosków dłońmi to już jest moim zdaniem przesada.

Skóra ludzka to organ działający w obie strony.

Nie tylko przepuszcza na zewnątrz ( pot ) ale i pozwala wnikać do wnętrza organizmu wszelkim toksynom jeśli są obecne.

A kto może wiedzieć co się w tych woskach znajduje i jaki może wywołać skutek nawet po latach.

Zdecydowanie odradzam !!!

Link to comment
Share on other sites

Moze Ja wyraze swoja skromna opinie, wiec tak czasem wyglad panela po korekcie jest tak apetyczne ze nie mozna sie oprzec i trzeba go wymasowac lapkami, daje to ogromna satysfakcje bezposredniego kontaku z karoseria i lakierem i rzecz jasna podziw dla wlasnego efektu jaki osiagnieto ciezka praca przy pomocy maszyny padow past itd czyli jednym slowem wisienka na torcie :D

PS jeszcze nigdy nie odczulem suchosci skory po woskach

Link to comment
Share on other sites

Ja na pewno spróbuję. Żeby mieć porównanie. No przecież rąk mi nie zje ;)

Mam RG, ten spróbuję.

Minus - nakłada się więcej niż aplikatorem, mniej oszczędnie.

To pewnie zależy od techniki, nie wiem, tak myślę.

Niektórzy mówią, że właśnie aplikatorem jest mniej oszczędnie. I dlatego też pewnie wypróbuję.

Link to comment
Share on other sites

Już się tyle tej chemii nawciągałem dłońmi, że woskując by hand nie zaszkodzi. :D

Dłońmi nakładamy wyłącznie naturale. Dobrze jest podgrzać delikatnie wosk do około 50 stopni przed takim sposobem aplikacji. (względy ekonomiczne)

Link to comment
Share on other sites

Przyłączam się do wypowiedzi Sebastiana :) to jest po prostu "Boski" dotyk :D :D :D Monika polecam :mrgreen: i generalnie mam gdzieś co się stanie kiedyś każdy się zawinie ja z tą przyjemnością że, robiłem to co kochałem :D

Na pewno nakłada się większą warstwę ale co tam dobre mizianie nie jest złe =))

Link to comment
Share on other sites

to jest po prostu "Boski" dotyk :D :D :D

Słyszałam od Andrzeja, że lubisz sobie wytaplać łapki w wosku :lol:

Można sobie nałożyć dla przyjemności od czasu do czasu

I z taką myślą założyłam ten wątek. Nie chcę rzucić aplikatorów w kąt i smarować się woskami jak kremem nivea. Spróbować raz można.

A jeśli takie coś mi się spodoba, to myślę, że kiedyś też to powtórzę.

Co do większej i mniejszej ilości nakładanego wosku dłońmi to znalazłam również inną technikę (niż te trzy w pierwszym poście) :mrgreen:

vooPDPBOX6M

Link to comment
Share on other sites

Chleb masłem cieniej smaruje :lol:

Monika kiedyś w Fordzie z ciekawości błotnik zrobiłem i napewno plusem było to że chyba mi to szło szybciej niż aplikatorem, minusem że więcej wosku szło. Resztę chłopaki już napisali.

Link to comment
Share on other sites

Widzisz u mnie szybciej mi szło rękoma...tak mi się wydaje. Aplikatorem zawsze staram się dokładnie raz koło razu i sprawdzać co jakiś czas czy nie zostawiłem gdzieś nie dociągnięć, rękoma czujesz gdzie już nałożone...i te kocie ruchy jakoś szybciej mi szły (wax on wax off) ;)

Monia pogłaszcze Skodzinę sama to się wypowie jak lepiej jej idzie ;)

Link to comment
Share on other sites

Co do większej i mniejszej ilości nakładanego wosku dłońmi to znalazłam również inną technikę (niż te trzy w pierwszym poście)

No nie ma co - grubbboo ;) :lol: Przynajmniej autku swemu nie żałuje.

Myśslicie, że ta puszka może mu nie wystarczyć?

Link to comment
Share on other sites

Myśslicie, że ta puszka może mu nie wystarczyć?

Początki są zawsze trudne :mrgreen:

Ale do rzeczy.

Pana "grubego" wstawiłam, żeby zachęcić Was do dyskusji na temat techniki ;)

Czy to co jest na pierwszych trzech filmikach jest ok? Można się na tym wzorować?

Link to comment
Share on other sites

Czy to co jest na pierwszych trzech filmikach jest ok? Można się na tym wzorować?

Mnie się wydaję, że jest OK.

Z resztą sama wyrobisz sobie własną technikę. Wmasowuj tak jakbyś masowała swojego faceta ;)

Link to comment
Share on other sites

nie popadajmy w paranoje :) oczywiście tak jak Panowie wcześniej opisali skórka jest najważniejsza :u raz na jakiś czas lubię sobie pomasować rączkami, ale na dłuższą metę hmmm nie za bardzo choćby ze względu na ilość wosku nakładanego...

Link to comment
Share on other sites

Dla mnie nakładanie wosku dłońmi to przejaw takiej fanaberii , ot jestem inny , jestem lepszy , jestem bardziej profi... ;)

Fanaberia pewnie tak, bo nie sądze, żeby nakładanie w taki sposób dało spektakularnie lepsze efekty.

Fanaberia na pewno dla mnie. Ja lubię mieć czasami fanaberie. ;)

Ale ja nie będę czuła się lepsza tylko dlatego, że nałożyłam jakiś wosk w ten sposób... ;) :ympeace:

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

MrCleaner.pl - profesjonalne kosmetyki samochodowe · MenSpace.pl - ekskluzywne kosmetyki dla mężczyzn · DetailingStore.pl - sklep auto detailingowy · zDetailingowani.pl - blog o detailingu

×
×
  • Create New...