Jump to content

Test Duragloss 701/703 Whitewall Tire Cleaner


tukolarz

Recommended Posts

Witam!

Postanowiłem przybliżyć Wam znany już części osób środek do czyszczenia opon:

Duragloss Whitewall Tire Cleaner #701.

Gdy pokazałem zawartość swojego arsenału jeden z użytkowników tego forum (zwie się JJ) zwrócił uwagę, po co mi galon takiego środka ;). Wielu z Was pewnie zastanawia się po co mu w arsenale pełnym mocnych środków czyszczących dedykowanego preparatu do opon. Ja też nie widziałem większego sensu w wydawaniu pieniędzy na takie fanaberie ;). Jednak zauważyłem, że podczas aplikacji dressingów aplikator staje się błyskawicznie czarny na "czystej" oponie (wcześniej mytej mocnymi APC itp.), a i dressingi za długo nie trzymają :(. Gdzieś mi świtało, że Wax Paradise, polecał do mycia opon użycie właśnie #701 (na tym drugim forum), więc przy okazji zakupów u niego, postanowiłem zaryzykować... i kupiłem galon :D.

Opis (źródło: sklep duragloss.pl):

Dołączona grafika

Produkt przeznaczony do mycia opon. Specjalna mieszanka substancji czyszczących idealnie czyści wszelkie elementy gumowe.

Zawarte substancje czyszczące penetrują, rozpuszczają i kompletnie usuwają brud. Do stosowania na opony, opony z białym paskiem, dywaniki gumowe oraz inne tworzywa wykonane z gumy.

Wydajny

Bezpieczny

Bardzo skuteczny

Należy delikatnie zmoczyć oponę wodą, spryskać Duragloss Tire Cleaner i rozprowadzić produkt po powierzchni pędzelkiem. Następnie odczekać 1-2 minuty po czym spłukać wodą. Suchą i czystą oponę należy zabezpieczyć dressingiem do pielęgnacji opon.

Zapach: chemiczny, lekko duszący. Podczas aplikacji na zewnątrz go nie czuć.

Aby pokazać Wam działanie #701 użyłem go na mytych jedynie na bezdotyku 4-letnich oponach należących do "kliento-wujka" :-]. Najpierw umyłem felgi, więc opony dostały nieźle różnymi środkami do deironizacji, smoły, pre-washami itp.:

Zaczynamy- opona część wewnętrzna- nigdy nie myta!

Dołączona grafika

i część zewnętrzna- mycie w sierpniu i wtedy jedynie dressingowana:

Dołączona grafika

Najbardziej odpowiada mi aplikowanie środka w postaci mgiełki z przeźroczystego atomizera (butelka 0,5 l)- jest wtedy ekonomicznie, a #701 nie zatyka ani nie niszczy butelki z PET-a.

Dołączona grafika

Zwilżamy oponę:

Dołączona grafika

Ubieramy nitrylowe rękawiczki i aplikujemy środek:

Dołączona grafika

Po kilku sekundach zaczyna działać :):

Dołączona grafika

Najpierw ruszamy z delikatnym pędzelkiem.

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Po ok. 1 minucie spłukujemy oponę wodą:

Dołączona grafika

... i w analogiczny sposób postępujemy z częścią wewnętrzną:

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Takie delikatne pędzelkowanie w przypadku brudniejszej części nie do końca się sprawdza (kilka razy lecimy z koksem, i brud dalej płynie) , choć zewnętrzna strona po drugiej aplikacji i ruszeniu pędzelkiem ma "czystą" pianę.

Dołączona grafika

A teraz spróbujmy co można zdziałać szczotką. Bierzemy drugie koło i ruszamy brud, a po chwili mamy coś takiego:

Dołączona grafika

Noo, jednak co dobra szczota to... :ymhug: .

Dołączona grafika

Opona po wyschnięciu z daleka wydaje się czysta. Czy jest tak w świetle lampy błyskowej i w zbliżeniu?

Dołączona grafika

No nie do końca. Preparat jest mocny i szybko działa, ale jeśli nie przeprowadzimy kilkukrotnych aplikacji aż do momentu spływania czystej wody... gdzieś przy małych napisach itp. trochę brudu się ukryje:

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Po wielokrotnym myciu 3 opon z dwóch stron zostało tyle #701:

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Do zabezpieczenia opon użyłem aplikatora WWL (czysty- tylko zafarbowany Fluff-ym) i następującego dressingu:

Dołączona grafika

Po zabezpieczeniu jednej opony (tej, którą myłem #701 jedynie przy pomocy pędzelka) aplikator delikatnie się zabrudził:

Dołączona grafika

DG 281 to typowy preparat na bazie sylikonu (i chyba jakichś rozpuszczalników), więc to, że zabrudzi aplikator nawet na oponie po czyszczeniu było więcej niż pewne ;). Tam, gdzie opona była wyczyszczona w 99 % aplikator pozostawał czysty, gdzie był brud, momentalnie stawał się ciemniejszy. Gdybym użył mniej chemicznego dressingu, np. SV Pneu, wiem z doświadczenia, że ten brud aż tak by się nie rozpuścił Po 8 bokach pokrytych dressingiem aplikator wyglądał tak. Dressingu dużo nie zeszło:

Dołączona grafika

Końcowy efekt :):

Dołączona grafika

Wnioski:

Moim zdaniem #701 to bardzo dobry produkt do szybkiego umycia opony i przedłużenia trwałości dressingów. Należy jednak pamiętać, że im brudniejsza opona, tym bardziej musimy się przykładać do jej oczyszczenia. Na aucie, którym sam jeżdżę #701 działa prawie w 100 % po pierwszej aplikacji, a aplikator na pewno nie staje się tak czarny przy aplikacji dressingów. Ten test miał pokazać, ze DG #701 pozwala na całkowite "niebrudzenie się aplikatorów"- ale stan opon wymusił na mnie pewne zachowanie pokory. Pewnie przy drugim czyszczeniu uda się to w 100 % i w kolejnej odsłonie testu wystąpi Perfekcyjna Pani Domu z jej białą rękawiczką :lol:. Czy można czymś zastąpić ten produkt? ;) Hmm, no pewnie, ale musielibyśmy długo eksperymentować z mocnymi hadcorowymi środkami. DG #701 na pewno nie niszczy lakieru itp., jest gotowy do użycia, ekonomiczny i szybki w działaniu. Polecam! :)

Link to comment
Share on other sites


Mi zabrakło w tym teście próby porównania do zwykłego APC, i jeżeli masz zamiar też robić nam update'y z trwałością, to też przydałoby się porównanie do zwykłego APC ;)

Ale ogólnie fajnie, środek nie jest jakoś strasznie drogi w galonowym opakowaniu, więc wydaje mi się, że warto go mieć. Chyba, że ktoś zna jakiś fajny zamiennik ;)

Fajny test :u

Link to comment
Share on other sites

No i właśnie sprawiłeś swoim testem, że sklepy za chwilę opustoszeją z całych zapasów #701 a Ci, którzy nie zdążą kupić będą sobie podkradać paczki z paczkomatów, nasilą się napady na kurierów i listonoszów. Nastąpi mały armagedon :))

Poważniej, to chyba następny "must have"... kurdę, który to już :ymdevil:

Link to comment
Share on other sites

Dzięki wszystkim za pozytywne przyjęcie testu :u. Zwróciłbym jeszcze uwagę, że #701 baaardzo szybko działa- bez porównania z innymi mocnymi APC- nie ma praktycznie "czasu oczekiwania".

Mi zabrakło w tym teście próby porównania do zwykłego APC, i jeżeli masz zamiar też robić nam update'y z trwałością, to też przydałoby się porównanie do zwykłego APC ;)

Troszkę mnie źle zrozumiałeś ;). Co do update-ów to będzie ciężko- mam z tymi kołami kontakt tylko dwa-trzy razy na rok. Ale wiesz, na czystej oponie (takiej naprawdę czystej) to każdy dressing do opon dłużej posiedzi. W lecie Megs Endurance na moich oponach trzymał mi 2 miesiące!- sam nie wierzyłem: samochód codziennie jeździł, a po umyciu np. jakimś APC Nielsena itp. to Endurance schodził po jeździe w większym deszczu.

Musicie mi wierzyć na słowo, bo ten test to zrobiłem dzisiaj na spontanie, ale produkt mam już dobre pół roku i nie jedne opony już tym środkiem wyczyściłem: Co do APC, to one właśnie były na pewno w trakcie mycia felg myte mocnymi środkami czyszczącymi do kół. Po przejechaniu palcem po mokrej czy suchej oponie przed czyszczeniem palec pozostawał suchy, czyli teoretycznie były one czyste. Kiedyś bawiłem się mocnymi APC, to po pierwsze zużywałem ich bardzo dużą ilość (co po prostu drogo wychodziło), a po drugie ciężko było znaleźć odpowiednie rozcieńczenie.

szkoda ze nie napisales o planowanym tescie chetnie bym podeslal Jetina i Gul Jävela do porownania ;)

Tak jak napisałem, sam do dzisiaj nie wiedziałem, że będę robił jakiś test- pełen spontan- ale możemy się kiedyś umówić na aktualizację tematu i włączenie do testu Twoich środków :-c .

Ja zwróciłem uwagę,że leci ten sam kolor brudu co z mocnego APC a opona jest brudniejsza po umyciu

Wiesz, starałem się pokazać niedostatki mojego mycia ;). Równie dobrze mogłem pokazać oponę w "lepszym świetle" i czarować, że tak i tak potrafię umyć ;). Albo umyć opony po raz kolejny do momentu "perfekcyjnego" poziomu ;). Na mokrej oponie albo na czystej w zwykłym świetle pokazane zabrudzenia na oponie byłyby kompletnie niewidoczne.

Link to comment
Share on other sites

junior74, tak mi się przypomniało, ze nie dodałem do testu tego, że przed umyciem i po zrobiłem: "test palca":

- przed: po przeciągnięciu po boku nic nie było słychać, opona była taka lekko śliska,

- po: poruszanie palcem powodowało skrzypienie, jak po dokładnym oczyszczeniu lakieru ;).

Link to comment
Share on other sites

Tadek, dzięki za chęci o test, ode mnie pochwała :u

A jeśli chodzi o sam środek - mam APC które robi robotę na oponach a przy okazji nie kosztuje majątku. Może za jakiś czas to wrzucę :u

Czy zauważyłeś różnicę w wykończeniu? Wizualnie? Czy po tym cleanerze opona była bardziej czarna/błyszcząca etc. w porównaniu do zwykłego APC?

Link to comment
Share on other sites

A jeśli chodzi o sam środek - mam APC które robi robotę na oponach a przy okazji nie kosztuje majątku. Może za jakiś czas to wrzucę :u

Czy zauważyłeś różnicę w wykończeniu? Wizualnie? Czy po tym cleanerze opona była bardziej czarna/błyszcząca etc. w porównaniu do zwykłego APC?

JJ., za jakiś tydzień wrzucę porównanie tego środka z innymi APC, m.in. Surfex HD, 4nano Predator APC, VP Bilberry i jeszcze dwoma, które prześlę mi Seba (czekamy na dostawę) ;). W tym myciu, które zaprezentowałem zrobiłem mały błąd... Ale jestem bezpośrednio po porównaniu z innymi APC i myślę, że szczegółowo wyjaśnię zalety i wady takiego a takiego środka. Znajdziesz wtedy odpowiedź na swoje pytania... To co mogę teraz napisać, to to, że jest różnica pomiędzy preparatem w stylu DG (który jest de facto APC przygotowanym do działania w formie gotowej do użycia na opony. Ja go używam także do innych celów ;) ) a nierozcieńczonymi innymi APC, jeśli weźmiemy pod uwagę takie aspekty jak: bezpieczeństwo i wpływ na felgi, szybkość działania, usuwanie starych dressingów czy bezdotykowość mycia itp. :u . Mam nadzieję, że uda mi się to zrobić w formie czegoś w rodzaju poradnika: jak porządnie i bezpiecznie umyć opony :D. Stay tuned!

Link to comment
Share on other sites

Może za jakiś czas to wrzucę :u

Czekam z niecierpliwością podobnie jak na bezpośrednie porównanie tukolarza z APC bo bądź co bądź na razie ciężko stwierdzić na ile lepiej się sprawdza od apc jeżeli test opiera się na założeniu, że opony na pewno były wcześniej przez kogoś myte apc...

No i szkoda, że nie doczekaliśmy się czystego aplikatora po naniesieniu dressingu ale może następnym razem się uda ;)

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...

Witajcie!

Po moim teście pojawiły się wątpliwości, czy na pewno takie coś jak dedykowany środek do opon i gumy jest nam detailerom niezbędny. Jeszcze raz podejmuję próbę rozwiania wątpliwości. W tym teście wystąpią:

- te same opony co na początku testu już "trochę" wyczyszczone ;),

- DG #701 kontra 4nano Predator APC, Bilt Hamber Surfex HD i VP Bilberry Wheel Cleaner.

- dressingi: wodny SV Pneu kontra oparty na rozpuszczalnikach DG Wet Look

Oto KONTYNUACJA TESTU:

Cel: czysty aplikator po nałożeniu dressingu na opony.

Rozpoczynamy zabawę:

Dołączona grafika

Opona i koło już dobrze znane. Od poprzedniej części testu za wiele się nie ubrudziło, a dressing jakoś to też przetrzymał... :D

Dołączona grafika

Kropelkowanie dressingu słabe, ale tak po prostu polałem wodę, więc bez szału ;).

Dołączona grafika

I rozpoczynamy od usunięcia z opony dressingu za pomocą #701. Spryskujemy bok opony wodą, a następnie spryskujemy ją DG i działamy szczotą w sposób analogiczny do tego z pierwszej części testu:

Dołączona grafika

Mimo, że opona już była oczyszczona trochę "soków" poleciało. I... dressingu już nie ma:

Dołączona grafika

Bierzemy do ręki mocną rzecz: Predatora APC:

Dołączona grafika

... i działamy:

Dołączona grafika

Hmm, piana jest biała, co by wskazywało na to, że nie ma co czyścić. Ale... trochę brudu dalej leci... Zmieniamy teraz środek na #701 i... widać, że szybciej działa niż Predator APC (piana robi się brązowa w oka mgnieniu) ;):

Dołączona grafika

I tak czyszczę i czyszczę, a brud dalej leci. Zrobiłem ok. 10 podejść na zmianę, zajęło mi to ok. 45 min. (jedna "czysta" opona!), a mimo to i 4nano i DG cały czas rozpuszczają brud (widać wyraźnie, że po DG piana jest za każdym podejściem bardziej "brązowa"):

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Wystarczy. 1 h na czyszczenie jednej opony? :kox: Za bardzo się dla Was poświęcam ;).

Efekt końcowy- tak wygląda naprawdę czysta opona:

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dressingujemy ;):

Dołączona grafika

Aplikator po jednym boku opony:

Dołączona grafika

... po dwóch bokach tej samej opony:

Dołączona grafika

O jej, aplikator zrobił się jednak brudny... :x A było tak blisko :oops: . Najbardziej zabrudził się, jak masowałem oponę w pobliżu rantu felgi (tam doczyścić na 100 % było najciężej) :).

Lecimy dalej z kolejnymi oponami. Trochę przyspieszę relację, bo niektórzy już pewnie ziewają :D.

Surfex HD- oczywiście nierozcieńczony + szczotkowanie itd. itd.

Dołączona grafika

Wow. Tak świetnie działa? Działa dobrze, ale jednak ta opona była najbrudniejsza. Znowu myłem ją na zmianę z DG i 4nano. BH i DG szły łeb w łeb z siłą czyszczenia, 4nano tylko odrobinkę odstawał...

Opona została dobrze oczyszczona. Tak samo jak pierwsza. Pojawił się jednak dość istotny problem. O ile po samym użyciu DG #701 nie było kłopotów ze spłukaniem nierozcieńczonego roztworu, to w przypadku dwóch innych preparatów felgi wyglądały tak:

Surfex HD:

Dołączona grafika

Większość tych osadów zeszła po przetarciu mokrą mikrofibrą, ale lekki strach był ;).

4nano Predator APC:

Dołączona grafika

- tutaj widać było tylko nieliczne osady.

Kolejna czysta oponka:

Dołączona grafika

Na końcu umyłem ostatnią oponkę nierozcieńczonym VP Bilberry Wheel Cleaner na zmianę z DG #701:

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dressingowanie kilku opon:

Dołączona grafika

Po przejechaniu aplikatorem dwóch boków opon:

Dołączona grafika

Po przejechaniu czterech boków:

Dołączona grafika

A tak wygląda perfekcyjnie oczyszczona opona po aplikacji dressingu :):

Dołączona grafika

WNIOSKI:

- czyszczenie opon to nie taka prosta sprawa. Należy działać mocną chemią, a jednocześnie bezpieczną dla felg czy dla LSP (w przypadku częstego przygotowywania opon pod dressingi). Moim zdaniem w tej odsłonie minimalnie zwyciężyło DG #701. Miało moc taką jak Surfex HD, a spłukiwanie przebiegało bez problemów. Widać, że specjalne APC do gumy i opon to nie tylko marketing.

- 4nano było bardziej bezpieczne od Surfex-a. Jednak trochę brakowało mu mocy.

- Najbardziej bezpieczne było VP Bilberry, ale moim zdaniem nie da się tym preparatem dobrze wyczyścić opony. Gdy VP przestaje rozpuszczać brud, konkurenci dalej działają :).

- dressingi oparte na wodzie (SV) brudzą aplikator o wiele mniej niż te oparte na rozpuszczalnikach (DG Wet Look).

- cel, czyli otrzymanie całkowicie czystego aplikatora nie został osiągnięty... ("Jesteś moim Everestem..."). Po pierwsze dlatego, że ten konkretny aplikator (słoneczko) jest bardzo podatny na zmianę koloru pod wpływem chemii, a po drugie- oponę wyczyścić całkowicie jest niezwykle trudno (zrobienie kompletu opon może zająć więcej czasu niż czyszczenie felg :) ).

KONIEC?

- Niezupełnie. Przeprowadziłem również badanie sponsorowanej chemii od Seby z SNB (m.in. czyszczenie opon- porównanie z DG). Relacja z tego czyszczenia pojawi się niedługo w nowym temacie :).

Link to comment
Share on other sites

Heh, aplikator faktycznie lepiej mieć ciemny. Ale chciałem pokazać tutaj, że mizianie 1-2 krotne zwykłym APC usuwa tylko ok. 5-10 % brudu z opony, i aplikując na takie coś dressing trudno oczekiwać dużej trwałości, bo niby czego miałby się trzymać ;). Opona jest jak lakier- też działa na nią UV czy powietrze i się utlenia (starzeje) :D.

Link to comment
Share on other sites

Damian, to jest tak: ten whitewall ma taką siłę czyszczenia jak mocne degreaser-y, ale działa tak tylko na oponę, gumę (np. dywaniki samochodowe) etc. a nie usunie ani zbytnio nie osłabi LSP na felgach (jak oczywiście nie zostawisz go na 10 minut na feldze, czy nie będziesz takim czymś pędzelkował felgi) :). Testowałem go na sealant-ach a nawet na SV Shield, i po myciu opon nie będzie konieczności nakładania od nowa wosku :). Na pewno polecam takie rozwiązanie, jeśli mamy na felgach np. powłokę kwarcową, bo jest droga, i szkoda byłoby ją zniszczyć przy czyszczeniu opon. Wydaje mi się, że cała sztuczka polega na tym, że DG łatwo spłukać, więc aż tak nie czepia się lakieru jak mocno skoncentrowane APC... :)

Link to comment
Share on other sites

Rzetelny, wzorowy test Tadeuszu. Przemiło się oglądało. Czekam na następny.

Co do samych produktów wydaje mi się, że mało wysublimowany, aczkolwiek skuteczny Tenzi Truck robi tutaj bardzo podobną robotę. No ale wiadomo, że nie zawsze można go użyć. Ten brak zostawiania zacieków po DG bardzo mnie zastanawia. Jak przy takiej mocy jest tak łatwowypłukujący się... Sprawdzałeś może na lakierze jak działa jako APC? Jeżeli łatwo się spłukuje, mógłby być bardzo przydatny przy czyszczeniu wnęk. No chyba, że działa tylko na gumę.

Link to comment
Share on other sites

Tutaj jest dostępny MSDS (pH, skład, niebezpieczne składniki ;) ): http://www.duragloss.com/documents/MSDS%20701,703.pdf

Damian, to jest tylko marketingowa nazwa ;). Nawet na opisie środka jest napisane, że to środek do czyszczenia ogólnie pojętych "gumowych" rzeczy (białych, czarnych opon, dywaników, uszczelek... itd.). Zapomniałem Ci dopisać: nie, nie używałem innych dedykowanych tire cleaner-ów, ale podejrzewam, że mają podobny skład i właściwości. Chyba w SC można dostać tire cleaner od 3m... ;)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

MrCleaner.pl - profesjonalne kosmetyki samochodowe · MenSpace.pl - ekskluzywne kosmetyki dla mężczyzn · DetailingStore.pl - sklep auto detailingowy · zDetailingowani.pl - blog o detailingu

×
×
  • Create New...