Jump to content

Cquartz vs Cquartz i moje spostrzeżenia


Venom

Recommended Posts

Jako że trochę podłubałem w tym temacie , pozwolę sobie założyć nowy wątek dotyczący moich własnych przemyśleń co do tego, mam nadzieję , że nikt z tego powodu się nie obrazi ;)

Teoria vs praktyka - badania dotyczące cquartza wyszły wg mojej opinii pozytywnie. Zwłaszcza że sposób aplikacji, był na poziomie niższym niż amatorskim. Chodzi mi tutaj o fakt , że przygotowanie powierzchni nie było "perfekcyjne". Przygotowanie próbek lakieru w moim przypadku zaczynało się i kończyło na myciu i odtłuszczeniu spirytusem przemysłowym. Stawiam , że jakbym posiadał wiedzę taką jaką mam teraz oraz dalszą chęć pracy na rzecz car pro , pewnie zrobiłbym to jeszcze dokładniej, ale do sedna sprawy, swoimi badaniami wykazałem , że aby cquartz działał nie trzeba robić cudów z powierzchnią , wystarczy ją oczyścić i odtłuścić. Jednak jestem zdania , że aby utrzymać jak najtrwalszy efekt trzeba wykonać szereg innych zabiegów służących jak najlepszej adhezji powłoki cq. Jeśli komuś sam wygląd jest obojętny może to robić tak jak ja robiłem w kilku "projektach". Obecnie jednak staram się robić wszystko wg "powstałych norm" dotyczących aplikacji. Teoria i praktyka to są dwa różne światy , ale gdzieś tam się łączą, i ja to w jakiś sposób wykazałem.

Kilka zdjęć moich projektów bez przygotowania specjalnie powierzchni:

Rubin schwartz , rewelacyjny kolor , po aplikacji cq stał się jeszcze bardziej rubinowy

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

i jakieś tam jeszcze inne ( bmki :D )

Kilka zdjęć moich projektów z glinkowaniem korektą odłuszczaniem itp:

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Cquartz vs Cquartz - nowsze i lepsze ? Nie zawsze. Robiąc badania i wcześniejsze projekty korzystałem ze starego Cq. Wg mnie lepiej mi się na nim pracowało. Aplikując na e46 compact wszystko było bardziej przewidywalne, wiedziałem co jak i kiedy. Aplikując na lakier po pewnym czasie pojawiało mi się "zdecydowane" mleko , co oznaczało że już powłoczka przereagowała chemicznie z tlenem i zostało tylko ją wypolerować. Przy temperaturach powyżej 20 stopni C polerowanie nie sprawiało problemów, robiąc to przy około 15 stopniach było już ciężej. Było to zależne od zastosowanego rozpuszczalnika. (Przypominam że rozp w powłoce kwarcowej może być nawet więcej jak 70% , prawdy nikt nie powie , więc to tylko przypuszczenia). W obu przypadkach efekt wizualny jest bardzo ciekawy. Obecny Cq , przy aplikacji nie jest aż tak charakterystyczny ze względu na zastosowanie rozpuszczalnika jakieś Petroleum czyli olej mineralny. Powstały osad po aplikacji nie jest taki "zdecydowany" jak w przypadku starego cq. Polerowanie nowego cq to jakaś tragedia , przy 20 stopniach jest to męczarnia ,a jeśli chce się polerować poniżej tej temp... to trzeba wykupić karnet na siłownie ;). Obie wersje były bardzo wydajne. Z jednej butelki byłem w stanie nanieść 3 powłoki (oczywiście w odstępie czasowym). Jeśli mam czepiać się szczegółów to brakuje mi również starego dobrego aplikatora w nowych zestawach. Waciki , które są w zestawie są dobre do czasu... do czasu gdy nie skapnie nam uchowana gdzieś kropelka wody z lusterka czy jakiejś listewki. Jak obecny aplikator zostanie zwilżony wodą to nadaje się jedynie na śmietnik - zyskuje duże tarcie , wypada z rąk , hamuje oraz maże, o zostawianiu kłaczków nie wspominam chociaż jest lepszy niż stare płatki które były w zestawie.

Stary cq

Dołączona grafika

Nowy cq

Dołączona grafika

Zestawienie

Dołączona grafika

brakuje starego aplikatora w nowszej wersji, w ogole car pro za tą kasę mogłoby rozważyć jakieś fajne pudełeczko wraz z aplikatorem , a nie foliowy Dołączona grafika. Nie wygląda to ładnie tak jak np przy kosmetykach Mitchell and King Dołączona grafika

Podsumowując produkt, jest to fajne rozwiązanie dla https://encrypted-tbn2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQEHc2QsXAdkZ8UIYCswnhmJ19myAcXU47zO5TC2BYCmPzOYY7uew nie obrażając nikogo ;) Osobiście wybrałbym inną drogę jeśli miałbym zabezpieczyć swoje auto w tej cenie. Pewnie zapomniałem dopisać jeszcze pewnych rzeczy , ale zmęczony jestem i jak coś wpadnie mi do głowy to uzupełnię :u

Link to comment
Share on other sites


Marcinie , przy założeniu 10ml na jedną warstwę , tak wychodzi, ale nie jestem zwolennikiem tego typu rozwiązania. Chyba że mam robić tanio po kosztach...bo jak sam wiesz nie jest to zależne od nas tylko od chętnej osoby. Ja wolę warstwować. Czyli z jednej buteleczki zrobić 3 warstwy cq na jednym aucie. Uważam że takie rozwiązanie umacnia całą strukturę powłoki. W sumie to i tak jest mało , znajomi z Malezji , aby uzyskać taki efekt szklistości nakładają po 6-8 warstw.(Zdjęcia nie są moje)

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Link to comment
Share on other sites

Nie wiedziałem, że Car Pro w międzyczasie (między pierwszym CQ a CQ UK) wprowadziło jakąś ulepszoną wersje..

2 warstwy rozumiem, ale czy poza efektem jak duży sens ma nakładanie 6-8 warstw?

Nie chodzi tutaj o zmiany cq i cq uk , tylko ogólnie były zmiany w cquartzach nie wiem jak to bardziej zobrazować zebyś mnie zrozumiał to tak jakbym piekł chleb o nazwie "chlep" , ale w między czasie stosowałbym różne rodzaje mąki i innych tam lepiszczy. Czyli dalej byłby to mój "chlep" ale inaczej robiony.

W Malezji delikatnie mówiąc nie mają wyboru robić mniej warstw... tam muszą dawać gwarancje na takie rzeczy inaczej usługa się nie sprzeda. Wg mnie więcej warstw to dobra opcja , to tak jakbyś miał założyć kamizelkę kuloodporną z 1 warstwą kewlaru , gdzie osobiście wolałbym 6 warstw tego :D Oczywiście w granicach rozsądku , bo można przedobrzyć będzie to po prostu za "ciężkie" i nie użyteczne a dodatkowo będzie strata materiału.

Jeśli chodzi o karty techniczne , to coś tam powiedzieć można , ale nie szukajcie tam prawdy bo jej nie znajdziecie , to jest tylko przybliżony skład danego produktu.

A jeszcze zapomniałem dopisać , kiedy dozować cq na aplikator ? - ja to robię tak że smyram smyram i patrzę pod różnymi kątami i jak zauważam że zaczyna brakować na lakierze zajzajeru ponownie dozuję. Aplikacja na krzyż najpierw robię poziomo potem pionowo. Lepiej nałożyć kilka warstw cieniutkich , które ładnie się zwiążą z lakierem niż jedną grubą która nie będzie taka dokładna.

Link to comment
Share on other sites

jak ci pokarz 5 nano i objecuje ze wytrzyma 2,3,5 lat, jak to sprawdzic?

Patrzac na butelki i karty charakterystyki? Nie da sie. Mala podpowiedzia moze byc procentowa zawartosc substancji aktywnych ale to tez nie wyznacznik trwalosci, a bardziej jakosci produktu.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

MrCleaner.pl - profesjonalne kosmetyki samochodowe · MenSpace.pl - ekskluzywne kosmetyki dla mężczyzn · DetailingStore.pl - sklep auto detailingowy · zDetailingowani.pl - blog o detailingu

×
×
  • Create New...