Jump to content

Scholl S40


turzol
 Share

Recommended Posts

  • Administrator

Scholl ma nieco inne podejście do tematu s40 jest traktowanego jako finish który ma za zadanie usunać grubsze hologramy np zaraz po s03 , i wtedy nieco twardsza gąbka ma sens . Ja bardzo lubie s40 na żołtym waflowym MS czyli takim lite polishign / stron finishing ;) ale na czarnym też daje rade ważne żeby go dokładnie wypracować i aplikować małe ilości.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

ale na czarnym też daje rade ważne żeby go dokładnie wypracować i aplikować małe ilości.

Stąd już wiem czemu mi się tak źle dzisiaj pracowało S40-ką. Kląłem przeokrutnie :) Mam nadzieje, że to właśnie przez to, że za duże "grochy" lałem na pada.

Ogólnie pracowałem rotacją na niebieskim padzie finishing 3M. Albo to przez nadmiar produktu, albo przez za wysokie obroty (1800obr/min), ale S40-ka nie chciała sie wypracować do końca. Co więcej zaczęły się robić miejscowo zaschnięte placki, których nie dało się spolerować.

Zrobie jeszcze próbę ręcznie nakładając S40 padem z mikrofibry. Zależy mi na efekcie czystego lakieru, bez żadnych uszlachetniaczy, wypełniaczy. Chciałbym, żeby po przejechaniu ręką lakier NIE BYŁ gładki jak pupa niemowlęcia , lecz żeby skrzypiał i stawiał opór.

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

Wystarczą trzy krople wielkości 1groszówki, w zupełności. W trójkącie. I co do obrotów to na DA, po rozprowadzeniu wolno, daję 5,6. Do końca. A co do powierzchni- to nie wiem jak to napisać- rozprowadzając powili widzisz jak kryje. Na jeden element powinno styknąć.

Link to comment
Share on other sites

Dzisiejsze próby z Scholl S40 dały pozytywne rezultaty. Najpierw spróbowałem ręcznie, 3-4 kropki wielkości groszku na pad z mikrofibry i ręcznie wcierałem dość intensywnie w lakier. Nie trzeba wcale długo wcierać, bo pasta szybko sie rozpracowywała i praktycznie po minucie wcierania nie było już na lakierze nawet mgiełki, za to powierzchnia lakieru świetnie oczyszczona i lakier stawiał opór . Rzuciłem aplikator w kąt i pojechałem z rotacją na niebieskim padzie nakładając równie mało środka. Obroty jakie ustawiłem to 1500 i kilka szybkich przejść maszyną dało super rezultaty.

Poprzednim razem popełniłem 3 zasadnicze błędy:

- przesadziłem z ilością

- za wysokie obr ustawione na maszynie

- za wolne ruchy maszyną przez co lakier dość mocno się nagrzewał i S40 zasychała

Link to comment
Share on other sites

ja zostawiłem wypracowaną s40 na ponad godzinę na lakierze i nie zaschła, ta pasta jest rewelacyjna, tak z ciekawości jeden element tarłem maszyną chyba z 15 minut w nadziei że może zaschnie ale nic takiego nie miało miejsca, wspaniale się sprawdza z maszyną orbitalną

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Taka ciekawostka na temat Scholl S40

Used Scholl S40 which you can compare with PO85rd and 3M UFSE.. Spread on 900rpm one-two rounds with medium pressure.. I think it's best to have some pressure behind the machine on most of the Scholl products while spreading them. This make them spread out more evenly. Where product seeme to dry up, I just bump down the speed and slowly move the pad over the area and everything is back to normal..

http://www.detailingbliss.com/forum/show-shine/18151-bmw-525d-m-tech-2006-mod.htm
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
  • Moderator

Przesadziłam z ilością. Pomimo tego, że czytałam wcześniej ten wątek i recenzję turzol'a :|

I w paru miejscach miałam zaschnięte placki.

Wzięłam nowego wafla i było lepiej.

Ogólnie bardzo przyjemna pasta.

edit:

Dzisiaj poszło mi lepiej. Pacjentem była C-trójka (szkoda tylko, że srebrna - nie lubię takich).

Dawałam zdecydowanie mniej pasty i takich "kłopotów" jak wczoraj nie miałam. Tej pasty naprawdę trzeba dawać bardzo mało. Jak to mówią, trening... itd.

Link to comment
Share on other sites

  • Moderator

Mariusz pisał, że wystarczą trzy krople wielkości jednogroszówki. I to prawda.

Tyle tylko, że dzisiaj były one, jakby to napisać... płaskie, a wczoraj "nalałam" okrągłe groszki. I przez to, że wczoraj były okrągłe, to tej pasty było za dużo.

Mam nadzieję, że jakoś jasno to napisałam ;)

Link to comment
Share on other sites

Jasno, a pytam bo sam zbieram się do wypróbowania polerki, ale ciągle albo coś wypada albo...trochę mam stracha żeby lakieru nie zniszczyć ale jak tylko znajdę chwilę i będę u rodziców (garaż ogrzewany) to spróbujemy.

P.S. a jak nie to do Torunia mam rzut beretem na szybki kurs ;)

Link to comment
Share on other sites

Scholl S40 vs Swissvax Cleaner Fluid

Ponieważ przeczytałem na forum, że S40 i CF to prawie to samo lub to samo...zaciekawiony postanowiłem kupić w SNB tester S40 i porównać organoleptycznie;-) z próbką CF którą już mam.

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Badanie;-)

Kolor

S40-określiłbym jako ciemny lila/szary/niebieski/granat?;-)

CF-biały

Zapach

S40-chemiczny, ale nie jest zły.

CF-też chemiczny, kojarzy mi się z lekami;-), przyjemniejszy.

Konsystencja

S40-gęsta

CF-rzadka

Nie wygląda na to, że jest to ten sam produkt. Ale gdzieś przeczytałem, że zmiana zapachu, koloru, konstystencji to nie problem...?

W przyszłym sezonie pokuszę się o testy na aucie;-)

Reasujmując, fajnie byłoby gdy się okazało, że to ten sam produkt bo S40 jest o wiele tańszy od CF!;-)

Zapraszam do dzielenia się Waszymi spostrzeżeniami/uwagami odnośnie S40 vs CF;-)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...