Jump to content

Dziwny nalot na skórzanym fotelu


Ekhangel
 Share

Recommended Posts

Na przedniej części obicia skórzanego fotela kierowcy (gdzie lądują jego uda) zauważyłem jakiś czas temu dziwne przebarwienie - jakby skóra w tym miejscu się mocno postarzała.

Zacząłem to niedawno szorować Turtle Wax Leather Cleanerem, i ku mojej uciesze, przebarwienie zeszło. Niestety, na pewnym kawałku zeszło też trochę samej skóry... Wyszły zniszczenia czternastoletniej skóry. Nie jest to jakieś drastyczne, ale pedant by się wkurzył. Podobne przebarwienie jest też na lewym "skrzydełku" tego samego fotela. To miejsce już trudniej doczyścić.

Czy nie zmyłem czasami tym cleanerem jakiejś farby, odżywki czy czego tam się używa do regeneracji skór?

Wolę obecny wygląd z tym małym zadrapaniem, zamiast dziwnego przebarwienia. Ale pytam z ciekawości.

Link to comment
Share on other sites

PRO - czytaj dokładnie. To, czego zdjęcie zamieściłem nie jest nalotem tylko efektem wyczyszczenia go. Reszta - na pewno nie tarłem na tyle mocno, żeby takie cuda zrobić. To coś ujawniło się po starciu nalotu, o którym mówiłem

Jak dla mnie, to ten kawałek był czymś "robiony" przez poprzedniego właściciela. Niemożliwe, żeby fotel był skajowy, bez przesady.

Coś jak tutaj: http://www.bimmerboard.com/forums/posts/1708

Link to comment
Share on other sites

Spokojnie, przeczytałem dokładnie ;) Jest to ewidentnie ubytek lakieru (farby na skórze), skoro napisałeś, że nie jesteś właścicielem samochodu od nowości to bardzo możliwe, że skóra była malowana podczas przygotowywania do sprzedaży. Może to też być efektem zwykłego zużycia się materiału, w miejscach gdzie działa największa siła mechaniczna farba zawsze schodzi najszybciej.

Link to comment
Share on other sites

Z tego co pamiętam, to masz Z3 w wersji amerykańskiej, a tam niestety, z racji obniżenia cen samochodu na tamten rynek pakują zamiast skóre, to coś skóropodobnego, albo ekologiczną skórę. Stąd też może Ci się wydawać, iż posiadasz skórę, bo to BMW, a tak naprawdę, to tylko Ci się tak wydaje.

Według mnie, to okres 14 lat, szczególnie w kabrio, gdzie słońce pada na nogi m.in., które się pocą, skóra i skóropdobne materiały dostają nieżle w kość. A jak to w życiu bywa, nie każdy dba o skórę i nawilża ją co tydzień, stąd też struktura skóry się zniszczyła (czy też materiału skóropodobnego), poza tym, przy spoconych nogach występuje inne tarcie na lakier i mogło się tak zdarzyć, że środek który użyłeś tylko pomógł w destrukcji.

Masz 2 możliwości:

1. zostawići olać temat i po prostu regularnie natłuszczać skórę.

2. naprawiać

a. malowanie skóry (w zakładach smart repair for example)

b. poszukać na ebay, alledrogo używanych tapicerek do Twojego Z3

c. uszyć u tapicera nową tapicerkę na oba siedzenia (z prawdziwej skóry)

Link to comment
Share on other sites

. Niemożliwe, żeby fotel był skajowy, bez przesady.

Coś jak tutaj: http://www.bimmerboard.com/forums/posts/1708

Nie będę się spierał.

Ale zdziwiłbys się w jakich limuzynach, np. audi, skóra to skóra syntetyczna.

no pewnie teraz to eko skóre ładują nie ma juz skóry naturalnej nawet w bmw 5 chyba dobrze gadam? naturalna masz w bentleyu, rollsie.
Link to comment
Share on other sites

Nie będę płakał nad rozlanym mlekiem - skora jest w tym miejscu wytarta i tyle, z racji wieku jest usprawiedliwiona. Zastanawiało mnie po prostu, dlaczego wyszło to dopiero teraz, po myciu. Dlatego nasunęła mi się ta teoria z malowaniem jej jakimiś tanimi g*****i przez poprzedniego właściciela. Bo w tym miejscu skóra miała WYRAŹNIE inne zabarwienie.

Jeśli ten materiał faktycznie nie jest prawdziwą skórą - życie. Wygląda, pachnie i ehm... czuje (?) jak prawdziwa skóra. Trochę smutne.

Zastanawiam się, czy w tej sytuacji przecieranie tego OBICIA Turtle Waxem ma jeszcze sens w ogóle?

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

To, że może to być skóra syntetyczna to nie przynosi żadnej ujmy. Tak po prostu robią. I tu naprawa to ewentualnie wymiana kawałka. Ale ciężko będzie ze zniwelowaniem różnicy odcieni. UV robi swoje. Produkowałem kiedyś taką skórę do butów na Ukrainie. Jednym z wielu składników jest chlor (nie w czystej postaci) i w kontakcie z powietrzem lub wodą= HCl. Samounicestwienie :lol: To oczywiście trwa latami i proces jest dłuższy od cyklu życia kilkunastu samochodów.

Link to comment
Share on other sites

No dobra, pozostaje mi z tym żyć. Z tym, że teraz mam obawy przed czyszczeniem tego elementu, żeby przypadkiem nie odsłonić dalszej części niespodzianki. Chyba po prostu nie będę już za mocno dociskał - wtedy było to konieczne, by usunąć ten nalot.

Dzięki za odpowiedzi.

Link to comment
Share on other sites

Po prostu spokojnie nawilżaj skórę.

Tak się dzieje.

Jak przeglądniesz Projekty, to znajdziesz tam moją pracę, Subaru Legacy, które jest w używaniu kuzyna księdza.

Niestety sutanna nie dość, że zabrudziła mu na czarno skórę, to poprzez jej materiał, który ma bardzo trące właściwości, wytarł lakier na oparciu fotela kierowcy.

A auto rocznik 2003 i 180 tyś km.

Link to comment
Share on other sites

Bóg i skórzane obicia nie idą w parze. Co do wcierania, będę uważał.

Moje auto ma przebieg 120kkm, ale "coś mi się wydaje", że ta wartość mija się z prawdą. Widać to zwłaszcza po starciu kierownicy.

Z drugiej strony, w roadsterach ciężko, żeby skóra wiele wytrzymywała, skoro jest tak często i intensywnie eksponowana na promieniowanie słoneczne. Oczywiście zależy, jak kto to auto użytkuje. Są tacy, co kupując cabrio jeżdżą 365 dni w zamkniętych szybach z klimą.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Chciałbym odświeżyć temat - znalazłem na HDD zdjęcie ukazujące nalot, o którym wcześniej pisałem.

Dołączona grafika

Fotel kierowcy, zielonkawe badziewie na lewym skrzydle i u dołu siedzenia. Co myślicie? To... coś jest tak równomiernie rozmieszczone, że to musiała być robota jakiegoś człowieka.

Link to comment
Share on other sites

Po fotach ciężko powiedzieć ale wygląda jakby były malowane te elementy, można wysnuć domysł, że podczas czyszczenia zdjąłeś tą farbę i ukazały się ubytki które były wcześniej przykryte. Ale to tylko domysły. Z własnego doświadczenia wiem, że eko skórę ciężko pomalować tak żeby farba nie zeszła o kilku dniach a jeszcze trudniej dobrać kolor ;)

Potwierdzam zdania kolegów odnośnie eko skór w limuzynach, ostatnio jest to nagminne nawet w autach typu Range Rover się zdarzają.

Link to comment
Share on other sites

Też wydawało mi się właśnie, że to jakaś farba. Ale jeśli to prawda - to wyjątkowo badziewna. Dziwne jednak, bo otarcia na przodzie są minimalne, a na skrzydełku praktycznie ich nie było.

Nie wydaje mi się, żeby to był efekt ścierania się skóry od ludzkiego ciała, zwłaszcza na skrzydełku wyraźnie widać, że ktoś chciał nałożyć ten środek (farbę?) do końca szwu.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...