Jump to content

Astra GSi 93r. Akcja błysk.


pawlecki
 Share

Recommended Posts

Witajcie!

 

Chciałbym się z Wami podzielić relacjami z odświeżenia lakieru Opla Astry F w wersji GSi.

Do samej akcji pod kryptonimem błysk szykowałem się kilka tygodni ,pilnie studiując różne stronki, m.in forum dc.pl:) Zrobiłem również małe zakupy, które przedstawiłem na zdjęciu.

Jest to pierwszy projekt, zatem proszę o wyrozumiałość, aczkolwiek chętnie wysłucham wszelkich porad/uwag.

Sam termin był mało dla mnie odpowiedni, ponieważ miałem do dyspozycji garaż od 12.00 w sobotę do ok 17 dnia następnego, co okazało się być później wielkiem ograniczeniem.

Do zrobienia było wiele. Założyłem, że w ograniczonym czasie skupie się na zewnętrznym wyglądzie auta, tj.

 

W piątek wieczorem na okolicznej myjni zrobiłem wstęp przed kolejnym dniem tj.

-mycie auta - Karcher

-usunięcie smoły za pomocą - K2 Tar Remover

-płukanie

 

Sobota:

- dojazd do garażu

- mycie auta

- glinkowanie ValetPRO Blue Clay Bar

- mycie auta

- osuszanie

- część zasadnicza - korekta lakieru.

- woskowanie

 

Poza wymienionymi powyżej, miałem do dyspozycji:

 

pasty Menzerna:

  • FG500
  • IP2000
  • FF3000

pady 150mm K2:

  • Czarny
  • Biały
  • Pomarańczowy
  • Niebieski

pady 80mm Urban:

  • Czarny
  • Żółty
  • Niebieski

 

ClearKote Yellow - z braku czasu nie wykorzystałem go:(

maszyna: Krauss P7

Wosk: Rekin - FinishCare 1000P

Ręcznik mikrofibry FluffyDryer + kilka mniejszych mikrofibr.

Szczotkę do padów, która jak na szczotkę kosztowała dość sporo..

 

Staralem się cykać dużo zdjęć, jednak przy przymiarkach do maszyny upłynęło mi dużo czasu i musiałem przyspieszyć, kosztem zdjęć. Mam nadzieję, że coś jednak będzie widać.

Następnym razem się poprawię w tym obszarze.

 

Zanim przystąpiłem do działań, wykonałem pomiar grubości lakieru i dowiedziałem się,  że dach to najbardziej ryzykowny obszar - grubość lakieru około 45 um, czego się spodziewałem, jest na nim pełno wżerów w bezbarwnym. Już przy samej próbie wygładzenia powierzchni pad farbował się lakierem - dlatego odpuściłem temat. Zdjęć niestety nie dałem rady zrobić. Poza dachem, ryzykowne były błotniki - 60um, pozostałe elementy powyżej 80 um.

 

Zaczynamy:

 

W wyniku przygotowań do akcji błysk, odpowiednio się uzbroiłem. Zdjęcie:

di-SWDGWVBP.jpg

 

 

 

Początek prac - sobota ok 12:00 - mycie auta - 2 wiaderka:

di-1BL4N15Z.jpg

 

 

Po myciu czas na glinkę, do poślizgu wykorzystałem wodę z kroplą szamponu:

di-Y972M56M.jpg

di-VQUF3FMB.jpg

di-YNE34TXZ.jpg

 

Po chwili zrobiło się zimno, dlatego przeniosłem sie do garażu. Glinka mocno brudziła auto:

di-380JWJWF.jpg

di-HEEHJH3T.jpg

 

Po zakończeniu operacji czas na mycie nr 2:

 

di-WNSBNRDC.jpg

 

Po myciu:

di-H4ZW7TVR.jpg

di-3AMHNU34.jpg

 

Sama glinka zrobiła robotę. Lakier gładziutki jak pupa niemowlęcia:) Auto mokre to jest i 'wet look':

di-NBKSP9OE.jpg

 

Gorzej po wysuszeniu, wet look zniknął :(

di-KOA6OCNL.jpg

di-HCOGQ6JK.jpg

di-NNJQLDNJ.jpg

 

Po wysuszeniu auta przystąpiłem do części właściwej. Z glinkowaniem zeszło mi ponad 2 godziny. Czytałem, że mniej więcej tyle czasu schodzi, jednak miałem nadzieję, że pójdzie szybciej. Niestety, nie ma lekko... :)

 

Stan lakieru(głównie maska, wtedy jeszcze miałem czas i przymierzałem się do pracy):

di-TI8WEUAU.jpg

di-WQWXOGV7.jpg

di-RY56NH14.jpg
di-ZZ0CYXRO.jpg

 

Mam wrażenie, że łatwego nie mial życia przez przeszło 20 latek, ale co tam, do roboty:)

Najpierw chciałem sprawdzić średni zestaw ścierny:

di-5WARE2RY.jpg

 

Efekt był conajmniej niezadowalający, choć poprawę widać:

di-N5SXP7GQ.jpg

di-5INXM3M4.jpg

 

Dlatego przesiadłem się na tnący, niebieski pad 150 mm i potraktowałem nim maskę z wykorzystaniem FG500, oto efekt:

di-UEC5140Y.jpg

di-R9KSEMG3.jpg

di-0ZSNHHR8.jpg

 

Przyznam, że trochę się męczyłem z maską, być może wełnianym padem poszłoby sprawniej. Miałem problem z utrzymaniem temperatury na masce. Za ambitnie podchodziłem do niektórych obszarów i robiło się naprawdę gorąco. Organoleptyczny pomiar temperatury i można ciąć dalej:) Po każdym przejściu przemywałem lakier IPA i oglądalem efekty.

Masce poświęciłem najwięcej czasu, jak kończyłem ją wypracowywać, zbliżała się 20:00, dlatego postanowiłem przyspieszyć.

Kilka poglądowych zdjęć z dalszego przebiegu prac:

 

di-QTQJIG2X.jpg

 

W powyższej fotce dopatrzyłem się rysek, na potrzeby forum zrobiłem poprawkę :)

di-SZNYABVJ.jpg

 

Wydech też zostal delikatnie przeczyszcony:

di-PWH51WFE.jpg

 

Prawa końcówka po paście - lewa zwykłą zwilżoną bawełną:

di-ZYLXDXEI.jpg

 

Obie końcówki przeczyszczone pastą (nie wygląda to oszałamiająco, co prawda przecierałem wydech zwykłą szmatką i trochę mi się spieszyło)

di-VYS4FO21.jpg

 

Lewa strona - ciężko było ściągnąć wszystkie rysy. Nawet kilkukrotna seria przejazdów nie likwidowała rysek. Być może wełniany pad tu by się przydał:

di-VYMGOJ3W.jpg

 

Prawa strona:

di-C0PY1XU8.jpg

 

Tyłek:

di-WNHFKFL3.jpg

 

I tutaj kończy się pierwszy dzień zmagań. Wybiła godzina 2:xx - postawnowiłem zakończyć na dziś. Dzień kolejny. Start 10.00. Z poprzedniego dnia został mi prawy błotnik do zrobienia + małe poprawki i część dachu. 12:00 wybiła bardzo szybko:

di-46J50C8D.jpg

 

Od 12:00 zacząłem się bardzo spieszyć. Po zakończeniu pracy FG500, założyłem czarny pad K2 150mm i w pośpiechu działałem.

Do mniejszych elementów typu klapa bagażnika, słupki - założyłem czarny pad Urban 80mm. Pierwszego dnia padami 80 pracowało mi się znacznie lepiej, drugiego już przyzwyczaiłem się trochę do pada 150 mm. Maszyna znacznie bardziej się grzała przy padzie 150mm :)

Po ekspresowym przejeździe FF3000 nałożyłem rekina 1000P aplikatorem z mikrofibry, odczekalem jakieś 20 min i wypolerowałem auto.

Poniżej efekt końcowy:

 

di-BPKFY108.jpg

di-ZIQOVJZG.jpg

 

di-VXPNW0QF.jpg

di-4BM6QT72.jpg

 

Poniżej widać wypadek przy pracy - niedokładnie oklejone plastiki zabarwiły się pastą! - do dziś je domywam - zdecydowanie nie polecam niedokładnie oklejać plastików :)

di-FF102IT8.jpg

 

I tu kolejna przykra sprawa - t.j odpryski. Wiedziałem że są, jednak nie wiedziałem, że na taką skalę. Hmm, jak się tego pozbyć? Obawiam się, że bez malowania całego auta/elementów się nie obejdzie...

di-12GBG478.jpg

di-4F7KARYZ.jpg

 

Teraz się błyszczy bez wody:)

di-NM94RI5L.jpg

di-82LU5YQJ.jpg

 

Po skończeniu pracy, byłem bardzo zadowlony. Te klikanaście godzin daje ostro w kość, ale warto było. Trochę się spieszyłem z FF3000 i zastanawiam się czy nie przepolerować auta za jakiś czas FF3000 i tym razem wykorzystać cleaner pod wosk + tym razem dałbym wosk LussoOro zamiast rekina - w celach testowych.

Robota na zniszczonym lakierze jest bardzo wdzięczna, banan z gęby nie schodzi jak widać pod światłem jak rysy znikają z auta. Choć trzeba się mocno napracować, żeby bardzo dokładnie wypracować element.

Początkowo nie mogłem się przyzwyczaić do gąbek 150mm, jendnak następnego dnia było już znacznie lepiej i pewniej - podejrzewam, że to kwestia wprawy.

W czasie prac czyściłem pady szczotką - przyznam, że trochę pasty się uzbierało w wiaderku. Były momenty kiedy widać było, że pad się zapycha i trzeba było go wyczyścić.

 

Gąbki już wyprane, leżą i czekają na kolejną robotę :)

 

Czekam na Wasze opinie :)

Pozdro,

Paweł

Link to comment
Share on other sites

Dzięki za opinie i rady:) Auto kupiłem z takim osprzętem jak na fotkach, chciałbym wrócić do oryginału, napewno z lusterkami, ale najpierw mechaniczne doprowadzam do stanu prawdiłowego. Turbinki póki co w planach nie ma, ale nigdy nie wiadomo. Po sezonie się okaże:D

 

 

nie myłeś go po polerce i niestety w zakamarkach i detalach to widać, trzeba mieć czas na umycie dokładne po polerowaniu bo kwiatki póxniej wychodzą ;)

ale nie źle tylko te lampy i lusterka- wolałbym mieć ori :D

masz na myśli mycie po polerce -> ocenę stanu lakieru -> suszenie mikrofibrą i później celaner/wosk?

 

 

Dopieściłbym

Kolejnym razem wdrożę pędzelek do pracy i bardziej skupie się na detalach, np. nadkola. Zdecydowanie lepiej okleję plastiki koło szyb i chciałbym dłużej pastami popracować. Coś jeszcze mógłbym poprawić?

 

Przyznam się szczerze, że po akcji błysk widać swirle takie drobne, myślę że to wina zbyt krótkiej pracy na FF3000, albo brak pasty pomiędzy FF a FG500? Następnym razem zorganizuję sobie więcej czasu i popróbuję.

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

Najpewniejszą przyczyną widocznych rysek jest brak pasty między FG a FF. Będziesz miał więcej czasu to zrobisz po Bożemu. Pośpiech nie wychodzi na dobre. A auto warte dopracowania :)

Na odpryski najlepiej lakierowanko.

Trzymam kciuki za dalsze projekty :u

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...