Jump to content

Wosk a wysychanie kropel deszczu


Ekhangel
 Share

Recommended Posts

Zdravsvtujtie,

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Czy wy też macie na lakierze (z nałożonym woskiem) takie nieprzyjemne efekty wizualne po opadach deszczu? Zaczyna mnie to irytować. Na autach bez warstwy ochronnej deszcz po prostu spływa, wyparowuje, sam nie wiem... U mnie kropelki (i co mi z kropelkowania...) najwyraźniej zastygają w miejscu i tworzą taki syf na karoserii.

Czy to oznaka osłabienia warstwy wosku? Nałożyłem go ponad miesiąc temu, w zasadzie zapomniałem sprawdzić jego obecność przed napisaniem tego postu, a teraz jest już późno... Tak czy owak - czy ktokolwiek, z woskiem czy bez również boryka się z problemem punktowych zabrudzeń po deszczu? Na innych autach na ulicy tego nie zauważam. Może to kwestia specyficznej, "płaskiej" sylwetki Z3?

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

Jakby to powiedzieć, żeby brzmiało z sensem a jednocześnie było słuszne..

Kiedy masz auto z zabezpieczeniem które jest brudne (zakurzone etc.) i spadnie niezbyt intensywny deszcz to brud nie spływa i zasycha w sposób widoczny powyżej. Zabezpieczona powłoka sprawia, że woda która się na niej znajduję jest bardziej zwarta. Duża ilość wody (duży opad, lanie z węża) sprawia, że woda ma siłę aby spłynąć i robi to bez większych problemów. Problem z kropkami po deszczu będziesz miał zawsze, ponieważ deszcz nie działa w pozycjach "ON/OFF" i zawsze pod koniec opadu słabnie co równa się niezbyt intensywnemu deszczowi. Właśnie dlatego mamy w swoich arsenałach QD ;)

Mam nadzieję, że jakoś logicznie to brzmi, niech ktoś z większym doświadczeniem się wypowie i mnie skoryguje.. :roll:

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

To oznaka mineralizacji wody. Czy wosk, czy nie jak wyschną za szybko to tak się dzieje. Trzeba pilnować. Potrafią być trudne do usunięcia, bez ruszania lsp. Miałem tak latem jak z kurzu chciałem samą wodą oblecieć. Nie wytarłem i na płaskim takie ślady zostały. Schodzą elegancko cleanerem, glazem, nawet detailerem czasem się udaje.

ps

JJ już napisał w trakcie

Link to comment
Share on other sites

Właśnie dlatego mamy w swoich arsenałach QD

Pewnie, ja zawsze mam w arsenale (garażu) QD by Ekhangel, czyli po prostu rozcieńczony szampon w spryskiwaczu. Tylko ile można w ciągu tygodnia QD'ować... Te deszcze doprowadzają mnie do detailowego szału. Auto było myte w niedzielę (wieczorem), a zdjęcia zrobione dziś - w środę.

Znowu nie mogąc na to patrzeć przeleciałem całe auto po chamsku szamponem w spryskiwaczu i dwoma MF, ale ile można? Jakbym miał lakier po korekcie, na pewno nie posunąłbym się do takich drastycznych kroków.

Auto myję co weekend, ale w obecnych warunkach jest to niestety za mało. Zastanawia mnie tylko, czy ten brzydki efekt jest pośrednio lub bezpośrednio rezultatem nawoskowanego lakieru, czy nie. Będę musiał wyglinkować całe auto, zcleanerować i wtedy zobaczę. Ale wtedy pewnie już spadnie śnieg, bo zanim w końcu zechce mi się kupić glinkę...

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...
  • 3 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...