Jump to content

Mycie bezwodne


_Shadow
 Share

Recommended Posts

Co sądzicie o myciu bezwodnym ?? typu novet czy tam innych vilcaetach ??

korzystał ktos z tego ? jeden koles co tym handluje napisał ze nie ukrywa ze lakier sie minimalnie rysuje ale nie bardziej niz na myjniach ręcznych czy bezdotykowych, wiec nie walił sciemy ze preparat to cud i myje bez uszczerbku ;-)

Bo w sumie wg mnie fajny sposob na szybkie ogarniecie auta ;-)

Link to comment
Share on other sites

Moim zdaniem totalna beznadzieja to mycie bezwodne, jedynie chwyt marketingowy działający na laików :lol:

Chciałbym widzieć mine tego kolesia co tym handluje, jakby sie mu podstawiło do umycia np. Land Cruisera po ciężkiej calotygodniowej orce u jakiegoś rolnika, gdzie błoto, ziemia, nawóz itp. zaschły by sobie na Toyotce na dobre.

Jestem ciekaw jak by sie chłopina do tego zabrał z całym tym swoim bezwodnym arsenałem?

Link to comment
Share on other sites

Oto moja recenzja, którą umieściłem jakiś czas temu na KA odnośnie mycia bezwodnego preparatem Nowet:

Kupiłem Nowet już jakiś czas temu. I w końcu udało mi się go przetestować. Auto zostało dzień wcześniej umyte metodą klasyczną i przeżyło 6 kilometrową podróż;-) Następnego dnia postanowiłem wypróbować Nowet na czystym aucie aby zminimalizować wszelkie ryzyko. Ale i tak auto zdążyło się minimalnie ubrudzić/zakurzyć. Najpierw psikałem preparatem na maskę (producent pisze, że będzie lecieć mgiełka, u mnie leciał płyn, pomimo że wcześniej wstrząsnąłem mocno i długo butelką), po około 30 sekundach wytarłem mikrofibrą ruchem wzdłużnym w jedną stronę. I następnie po 30 sekundach wypolerowałem (polerowałem delikatną rękawicą do polerowania).

Wnioski: preparat zbiera brud ale nie jest łatwy w zastosowaniu. Trzeba wytrzeć 2, 3 razy za każdym razem czystą mikrofibrą. Ciężko się go poleruje, zostały smugi. Tak więc zacząłem od maski i na masce skończyłem Po prostu efekt był taki sobie. Poza tym bałem się czy nie ma gdzieś jeszcze brudu. I co gorsze, czy nie poleruje brudnej maski! Bałem się rys!

Reasumując: bałem się myć Nowetem czyste auto! A już nie wyobrażam sobie mycia brudnego auta! Ja miałem do czynienia z małym kurzem/brudem, a co dopiero piach!

Natomiast prepat sprawdził się w myciu/czyszczeniu wewnętrznej części maski (klapy od silnika). Pomino, że była brudna i zakurzona, Nowet dobrze rozpuścił brud i wyczyścił. Może też dlatego, że tutaj użyłem preparat bardziej zdecydowanie. Mniej się bałem, że porysuje lakier itp.

Producent deklaruje, że opakowanie wystarczy na parę aut. Ja umyłem tylko maskę po obu stronach i zeszło mi pół opakowania. Mam opakowanie 225 ml, które kosztowało 40 zł.

Tak więc jest to preparat drogi i niewydajny.

Link to comment
Share on other sites

umberto nie popadajmy w jakiech chore skrajnosci, jezdze po łodzi codzienie i nie widze mega uwalonych aut.

Poza tym jak jet auto ubrudzone w normalnej eksploatacji po miescie gdzie nie masz na aucie piachu tylko przyklejony kurz to to sie doskonale sprawdza.

Jak byłem w niemczech to sporo jest takich myjni i maja sporo klientów.

No ale niestety polska to ostro zacofany ze wszystkim kraj wiec czego tu wymagac ;-)

Myłem tym raz, i mycie kosztowało 17 zł u kolesia. Moze maja inne ceny ze mu sie opłaca tyle brac. Kolejna zaleta jest to ze nie robisz bałaganu dookała jak to niektorzy nawala pod blokiem i happy bo zapaskudził wszystko wokoło.

Link to comment
Share on other sites

A ja zostane przy tradycyjnych metodach, bo tak na zdrowy rozsądek, jeśli ktoś chce dobrze umyć auto wszędzie, mówie tu o wnękach nadkoli, profilach drzwiowych, progach, kołach a czasem i podwoziu no to nic nie zastąpi porządnego strzału z wodnej myjki wysokociśnieniowej :) , wiadomo że po myciu zostaje bałagan no ale coś za coś.

Link to comment
Share on other sites

  • Moderator

i tk trzeba jechac sciera, gabka czy czymkolweik innym zeby zrobic auto czyste.

no trzeba

ale przy takim tradycyjnym myciu jest szansa, że się nie zrobi mega rys na lakierze

przy bezwodnym mam wrażenie, że by się "wcierało" ten brud w lakier

Tu mam jeszcze cytat jednego z klientów, który "przeżył" takie mycie (cytat zapożyczony z OCP, mam nadzieję, że autor się nie obrazi za wykorzystanie)

"Nie polecam takiego mycia nikomu. Autko było trochę zabłocone, polega to na tym że koleś psika płynem na autko i od razu ściera to ręcznikiem. Autko wyszło pomazane, w nadkolach dalej był brud, między kratkami dalej syf."

"Jak pisałem psika jakimś super inowacyjnym preparatem co rozpuszcza brud i go wyciera szmatką."

Może dla kogoś, komu nie zależy na lakierze, nie ma to aż takiego znaczenia. Ja bym się na to nie zdecydowała.

Taka "ekologiczna" myjnia jest w bydg, może się przejadę i zobaczę jak oni to robią ;) Oczywiście nie na moim aucie.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...