Jump to content

FSO Polonez Atu 1.8 16V


tata_jerzyka
 Share

Recommended Posts

Powitać i ugościć. Jestem na etapie kończenia pewnego spontanicznego projektu, gdzie bohaterem jest Polonez Atu w wersji Plus. Samochód nabyłem drogą czystego przypadku. W sumie od zawsze chciałem mieć w swoim garażu jakąś tylnonapędówkę (e46 330i bądź 200SX S14a) ale zawsze, corocznie wypadało to "coś" co nie pozwalało mi zrealizować planu.
Pewnego wieczora, na GG napisał do mnie kolega: "stary, mój dziadek sprzedaje swojego Poloneza..." Krótka wymiana zdań, konsultacja z żoną i następnego dnia siedziałem w samochodzie w drodze do Włocławka. W ocieplonym garażu, pod 2 kocami stało to cacko: Polonez Atu Plus 1.6GLI z 2002r.  Przebieg: 72.000km, stan techniczny: wręcz perfekcyjny, blacha: idealna, lakier: w stanie mizernym (jak to po dziadku, potem przyznał się że auto mył tylko... LUDWIKIEM, bo zmywał zawsze wszystko :kox: ) Ustaliliśmy cenę na 3200,- PLN i tym sposobem rozpocząłem w swoim życiu pewien etap z którego jestem dziś dumny. Po przyjeździe do domu szybka weryfikacja stanu rzeczy: gromadzenie części, rozbiórka, wymiana niektórych pogiętych elementów, konserwacja, lakierka, detailing.

W momencie zakupu samochód wyglądał tak:
1i5u.jpg
gf6t.jpg

Widać uszkodzony zderzak, listwę podreflektorową oraz błotnik. Drzwi kierowcy oraz pasażera z lewej strony nosiły inny odcień od reszty auta. Na prawdę raziło to w oczy. W sklepie zostawiłem kilkaset PLN za nowe części i samochód powędrował do zaprzyjaźnionego lakiernika.

Rozbieramy, docieramy:
na7l.jpg
8bqn.jpg
oi5d.jpg
vync.jpg
bg53.jpg
ztq4.jpg
60w.jpg
3itj.jpg

Podczas lepienia auta wpadł mi do głowy pomysł co by usunąć jakby nie patrzeć tandetną, fabryczną blendę i wygładzić klapę bagażnika. Pomysł został zaakceptowany a plan wcielony w życie.

Stan wyjściowy:
a52c.jpg
Jak widać po zdjęciu blendy pozostała wnęka na tablice rejestracyjną oraz otwory. Korozji brak co ogromnie mnie ucieszyło.

No więc do dzieła:
0s8o.jpg
l0ds.jpg
mdzc.jpg
Klapa została zaspawana, wygładzona szpachlą oraz zapodkładowana.

Po tym etapie można było spokojnie przystąpić do zapodkładowania oraz lakierowania całej karoserii:
h168.jpg
ata0.jpg
5148.jpg
mbz1.jpg
elz6.jpg
qk9m.jpg
pcju.jpg
0mpw.jpg
4xyt.jpg
ez8q.jpg
9uwd.jpg

W międzyczasie w moje łapska wpadł mega rarytas: oryginalny spoiler na tylną klapę dedykowany do Poloneza (Irmscher):
8c7p.jpg
44fk.jpg
yii8.jpg
Można się śmiać ale ten element karoserii Poloneza jest na prawdę unikatowy.

Na sam koniec prac u rzeźbiarza zakonserwowaliśmy całe auto preparatami Noxudol oraz Wurth. Lakier auta został wygładzony z morki za pomocą papieru ściernego oraz ostro tnącej pasty (pewnie Farecla G3 :D ):
cpec.jpg

Mycie, sprzątanie, odkurzanie, wietrzenie, wyjazd z garażu i wypad do domu:
updl.jpg
2imn.jpg
bf42.jpg
o3ta.jpg
t8m7.jpg
t7f2.jpg
jom6.jpg

Jak widać na powyższych zdjęciach lakier jest matowy i blady. Stracił swoją głębie i połysk. Niestety, ale ostro tnąca pasta dobitnie go zabiły. Była to operacja konieczna do przeprowadzenia aby usunąć powstałą po lakierowaniu morkę. Uważam, że lakiernik odwalił kawał dobrej roboty.

(2tyg. później)
Wizyta u kolegi Maya. Marek odruchowo już wziął do ręki latarkę inspekcyjną LED i zbadał stan lakieru. Ustaliliśmy zakres prac i za 2 dni samochód stał u niego gotowy do zmian. W moim przypadku kolejność była następująca:

- mycie 1/suszenie (Szampon ValetPRO, ręcznik niebieski Fluffy)
- glinkowanie (BH w połączeniu z QD Sonaxa)
- mycie 2/suszenie (j.w.)
- korekta (3M)
- mycie 3/suszenie (j.w.)
- odżywka (Auto Glym SRP)
- wosk (Collinite)



Myjemy dziada:
2g53.jpg
vhxy.jpg
cd8r.jpg

Następnie glinka:
g69y.jpg
cxl5.jpg

Przystępujemy do oceny zniszczeń dokonanych przez Farecle 8-)
qtuv.jpg
pzsu.jpg
awo7.jpg
1w7w.jpg
w88z.jpg
d6qc.jpg
nbbd.jpg
1w7w.jpg

Pierwsza reakcja była taka: :shock: , potem taka: :(  a na końcu taka: :cry:  Wszystkiemu przyglądał się kol. Maya który zrobił tak :o i pobiegł do piwnicy po arsenał:

- pasty 3M (zielony, zółty, czerwony)
- pady Urban oraz 3M
- maszyny Hitachi oraz Lare


OK, let's go.
gl1u.jpg
k2yv.jpg
s7tr.jpg
h2q0.jpg
uzupełniamy braki ;)
ruxw.jpg
fwea.jpg
g0sv.jpg
lqm4.jpg

Po kilku godzinach "jazdy" widać pierwsze przebłyski naszego geniuszu 8-)
xynh.jpg
2lox.jpg
hqub.jpg
oan7.jpg

I lampy jakoś przejaśniały tak... ;)
ghoi.jpg
hvut.jpg
hvut.jpg

Następny dzień to mycie#3 oraz odżywka z woskiem. Kontynuując pracę zajęliśmy się też silnikiem (o nim w dalszej części opisu)

Efekt finalny:
cgme.jpg
e668.jpg
tx3r.jpg

Stan obecny:
Na lokalnym spocie podszedł do mnie jegomość i oświadczył spokojnym tonem że na jego podwórku stoi policyjny Polonez z silnikiem 1.8 16V DOHC oraz klimatyzacją i jest na sprzedanie. O żesz ty kur*a myślę sobie, muszę to zobaczyć. Kilka dni później moim oczom ukazał się wrastający w ziemię Polonez. Faktycznie, pod maską była K16 ze stajni Rovera legitymująca się mocą 120KM , 165Nm momentu oraz pojemnością 1800ccm. Auto było fabrycznie wyposażone w klimatyzację,  wspomaganie kierownicy, elektryczne szyby oraz skórzaną kierownicę.

0p2g.jpg
dzue.jpg
ldk5.jpg
5yfa.jpg

Cały silnik poddałem kapitalnemu remontowi. Jest w nim nowe dosłownie wszystko oprócz bloku silnika, koła zamachowego itp... Dodatkowo wleciały ostre wałki rozrządu i przeprogramowany ECU. Pokrywa zaworów, uchwyty osprzętu silnika zostały polakierowane proszkowo i taki zestawik trafił pod maskę Poloneza:

4t6k.jpg
pneg.jpg

Wynik: 140KM i 200Nm momentu. 8s/100 oraz Vmax 200km/h. Jest dobrze...

Na dzień dzisiejszy"Atomówka" wygląda tak:
9eid.jpg
nv7e.jpg
7i5j.jpg
a1to.jpg

W międzyczasie trwania prac nad silnikiem, auto wyposażałem w coraz to nowe, fabryczne dodatki: elektryczne regulowane i podgrzewane lusterka, podgrzewane fotele, elektryczne szyby, centralny zamek z alarmem. Cała karoseria została profesjonalnie wytłumiona (SilentCoat, GMS). Na pokład wjechało profi audio oparte na klockach Tonsila (6 głośników, sub, wzmacniacz).

Temat będę sukcesywnie kontynuował gdyż samochód uzależnił mnie od siebie. Miny kierowców TDI są po prostu nie do opisania. Z racji RWD, 140KM, masy 1100kg, oraz braku elektroniki- jest nie przewidywalny. I o to mi chodziło :roll:

Tym akcentem kończę na dziś życząc przyjemnego czytania :song:

Link to comment
Share on other sites

Po przeczytaniu chwila ciszy i... 'Aha.. Wow.. :D'

Podziwiam ogrom pracy, który włożyłeś w to auto - jakby nie patrzeć auto marzeń bo RWD ;) I fajnie, że auto nietypowe jak na tą ilość inwestycji i zmian, więc tym bardziej podziwiam i kibicuję, oby dalej tak szło.

Dobrze, że zmieniłeś ogólnie koła, bo na tych poprzednich nie było (wg mnie) szału. Klimę udało Ci się przełożyć? :)

 

Jeszcze takie małe OT... Jak się dłużej patrzy na tego Poloneza z boku (jedno z ostatnich zdjęć), to kurdę ma naprawdę ładną linię... :D Kwadratową, ale ładną :)

Link to comment
Share on other sites

Dzięki za pozytywne słowa. Koła w pierwszej fazie projektu to oryginalne Daewoo-FSO 13''-ki. Także nie ma co przywiązywać do nich uwagi ;-)

Klimki na razie nie przekładałem. Dawca miał zupełnie inaczej rozwiązaną przednią belkę nadowzia- swap klimy wiązał by się ze wycięciem mojej i wspawaniem tamtej- trochę to roboty dlatego zostawię ten temat na przyszły rok.

Stary, Polonez jest PIĘKNY! Też to widzę! Piękno tkwi w minimaliźmie, lecz nie wszyscy dostrzegają jego linię. Ludzie ogólnie są zachłyśnięci dzisiejszą tandetą. Wiedzą doskonale że samochody są celowo projektowane na okres gwarancji (patrz--->osławiony silnik 2.0TDI) a pomimo to kupują tą sieczkę. Ja na etapie 10kzł przestałem już liczyć koszty. Ale nie żałuję- wiem że mam coś czego nie ma i nie będzie miał nikt inny! Ale wracając do meritum sprawy:

 

...pod maską "trochę" ogarnięte:

 

- mycie Tenzi Truck

- następnie APC Nielsen + pędzelkowanie
- płukanie

- odżywka do plastików Meguiar's

- odżywka do gumy K2 Bold.

 

Efekt: 02ve.jpg

iowc.jpg

 

Przy czym bardzo polecam preparat K2 Bold. Trzyma na prawdę długo, ma słodki zapach migdałkowych landrynek. Aplikacja taka sobie bo preparat jest bardzo rzadki i należy do najpierw nanieść na aplikator a następnie na czyszczony element. Nie mniej jednak pod maską utrzymuje się ok. miesiąca. Tak czy inaczej czeka mnie ponowne wywalenie wszystkiego spod maski- będę poprawiał kabelkologię. Chcę wszystko puścić w jednej wiązce, wrzucić silikony Samco, położyć od nowa lakier pod maską, itp...

Aaaa bym zapomniał :D w listopadzie auto jedzie do Łodzi do Zasteca na montaż TURBO, także...

cdn... ;-)

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

Ale historia! @-) :ymapplause:

Bardzo podoba mi się wkład i zakres pracy, Polonez trafił w najlepsze miejsce jakie mógł.

Na początku nie podobała mi się tylna klapa ale ostatnie zdjęcia przekonały mnie do niej.

Silnik oraz wynik z hamowni robią wrażenie, jak jeszcze dojdzie turbo - klękajcie narody - w jaką moc celujesz?

Planujesz zrobić coś z ramkami okien? Strasznie rażą przy tak dopieszczonej całości..

Link to comment
Share on other sites

Ale historia! @-) :ymapplause:

Bardzo podoba mi się wkład i zakres pracy, Polonez trafił w najlepsze miejsce jakie mógł.

Na początku nie podobała mi się tylna klapa ale ostatnie zdjęcia przekonały mnie do niej.

Silnik oraz wynik z hamowni robią wrażenie, jak jeszcze dojdzie turbo - klękajcie narody - w jaką moc celujesz?

Planujesz zrobić coś z ramkami okien? Strasznie rażą przy tak dopieszczonej całości..

Chciałbym dobić gdzieś w okolice 200KM. Przy masie Poldzia 1100kg będzie to już wystarczający wynik i czasy jakie będzie kręcił +/- 7s. Nie musi to być auto dragowe do killowania M3, GTR'ów czy Prosiaczków. Po prostu chodzi mi o sam fakt posiadania Turboneza i wrażenia gawiedzi.

Ramki już dawno pomalowane na czarny mat, czyli tak jak fabryka przykazała. Dodatkowo przedni słupek jest w czarnej folii matowej. Dziś wrzuce świeże foty.

 

 

Nie myślałeś go trochę posadzić?Tu już nie chodzi nawet o look,tylko trakcję :)

Szacuneczek ogólnie :)

Chodzi mi to po głowie, nie będę gadał że nie ;-) Trakcji i tak nie ma na mokrym asfalcie. 1,2 i miota nim jak szatan :D Druga sprawa, że Polonezy "rovery" miały dość nisko skonstruowany układ wydechowy i mogą być jaja. Poza tym w aucie wjechały nowiutkie amortyzatory Monroe DuoControl (pełne gazówki) i powiem szczerze- prowadzi się o niebo lepiej niż Golf IV. TAK!!! Sprawny i zadbany Polonez prowadzi się lepiej niż faszystowskie VW!

 

Tutaj jeszcze na seryjnych wałkach i przed reprogramem kompa:

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

Chodzi mi o to, że ja zdjąłbym klamki, polakierował pod nimi do dziur (a nie do krawędzi klamki) a klamki pomalował oddzielnie i później wszystko złożył.

Boję się, że po jakimś czasie może Ci odchodzić lakier.

Link to comment
Share on other sites

Na logikę rzecz biorąc masz rację, aczkolwiek malował lakiernik starszej daty także chyba wiedział chłopina co robi. Daj Boże aby nic się nie działo złego. Dziś korzystając z ładnej, słonecznej pogody postanowiłem wystawić mój driftolot i trochę umyć go z... kurzu ;-) Przy okazji przeleciałem QD PoorBoys'a i efekt jest następujący:

 

kak9.jpg

yrv9.jpg

xmmq.jpg
nsv8.jpg

0ncj.jpg

h8wv.jpgfgs9.jpg

 

 

 

wmfv.jpg

 

 

 

 

Ehhh... dopiero dziś uświadomiłem sobie ile jeszcze pracy przede mną aby to auto wyglądało tak jak sobie to wyśniłem.

Link to comment
Share on other sites

Polonez bardzo fajny :-bd

po wizycie w Łodzi to już będzie latał jak marzenie, pamiętam jak w Polsce zaczynały się wyścigi na ćwiartke, i Zastekowy rover 114 :-bd

może przeoczyłem ale przeniesienie napędu to produkcja FSO ?

Link to comment
Share on other sites

Relacja fajna  - samochód odbudowujesz że trzyma się kupy i małe mody wprowadzasz generalnie klasyk gatunku z lat świetlistości tuningu polskiej motoryzacji.

 

ale 

Dlaczego w tobie tyle agresji 

 

TAK!!! Sprawny i zadbany Polonez prowadzi się lepiej niż faszystowskie VW! "

 

Jeździłem i faszystowskim produktem i wieloma samochodami innych marek w tym Polonezem i powiem Ci tak że może w latach 80 - tych było to znośne zawieszenie to niestety konstrukcja zawieszenia z lat naszych dziadków dawno odeszła w zapomniane i wiele jej brakuje.  Pomysł z Turbo fajny zmień zwrotnice charakterystykę zawieszenia , hamulce itp i będzie git.

 

 

Powodzenia w realizacjach i dalsze postępy w pracach

Link to comment
Share on other sites

custom: źle odebrałeś moją wypowiedź. Absolutnie nie mam nic do niemieckich aut, wręcz przeciwnie: bardzo sobie cenię "faszystów" do roku 2000r. szczególnie BMW E34, e38, Audi 80, Calibra V6/Turbo itp... ale też nie oszukujmy się: wielowahaczowa konstrukcja zawieszenia wraz z sztywnym tylnym mostem Poldka wypada niebywale lepiej niż budżetowy McPherson w Goflie. W takich winklach jakie ja pokonuję Polonezem, Golf leży na dachu...

BTW: to co dziś robią niemcy (chodzi mi o trwałość/jakość) woła o litość i pomstę do nieba. Przy Polonezie 'plastiki" to nawet nie stały. Idę o zakład, i to gruby, że mój Polonez przejeździ dziś nowo zakupionego TDI przy czym w rocznym rozrachunku koszt jazdy FSO to 1/3 kosztów jazdy VAG-iem. I jeszcze jedno, gwoli ścisłości: nie jeżdżę Polonezem z przymusu a z rozsądku i ogólnego rachunku ekonomicznego. Po prostu nie widzę przyjemności w naprawach auta za grube PLN czyt: wymiany turbin, dwumasów, wtrysków, pomp, itp...

PEACE =;

Link to comment
Share on other sites

Gratuluję zakupu, ładny egzemplarz; sam jeździłem takim przez ponad 10 lat, tylko mój był zielony i silnik był fabryczny tj. 1,6 monowtrysk; sprzedałem jakiś czas temu ale sentyment pozostał. W zasadzie to kupiłeś czołg bez lufy – wysoki poziom bezpieczeństwa biernego, prosta budowa - większość napraw można wykonać samodzielnie (fakt którego wcześniej nie doceniałem) i całkiem sporo miejsca w środku. Swap silnika – duży plus, na trasie zawsze odczuwałem brak dodatkowych kucyków pod maską, a ten fabryczny spoiler to dla mnie mistrzostwo świata! Jak na nasze drogi auto jest wyjątkowo trwałe, polonez przejedzie tam gdzie inne plaskacze tracą koła i zderzaki. Nie wiem jak jednostka 1.8 radzi sobie z niskimi temperaturami ale 1.6 ma takie luzy fabryczne, że nawet po całej nocy przy – 30 C, z rana spokojnie odpalałem swoją „polędwice” i ruszałem w drogę, a ludzie się za mną oglądali :ymcowboy:

Link to comment
Share on other sites

Tato, wydech w PN roverze bez problemu można ułożyć wyżej niż w ohv, wystarczy zmienić stronę przed skrzynią. Pewnie przy okazji turbo będziecie to zmieniać.

Uturbiając nie zapomnij o skrzyni, moście i hamulcach, to są najsłabsze ogniwa w tym przypadku

Wynik mocy/momentu jest zmierzony czy szacowany?

 

Samochód dopieszczony, fajny lakier, zarówno kolor jak i look, ale czegoś do pełni mi brakuje.

Link to comment
Share on other sites

Tato, wydech w PN roverze bez problemu można ułożyć wyżej niż w ohv, wystarczy zmienić stronę przed skrzynią. Pewnie przy okazji turbo będziecie to zmieniać.

Uturbiając nie zapomnij o skrzyni, moście i hamulcach, to są najsłabsze ogniwa w tym przypadku

Wynik mocy/momentu jest zmierzony czy szacowany?

 

Samochód dopieszczony, fajny lakier, zarówno kolor jak i look, ale czegoś do pełni mi brakuje.

Jasne że można ale jakoś drutowanie ze spawarką i kawałkami rurek kanalizacyjnych nie widzi mi się. Przy okazji turbo na pewno będzie wydech 2'' z kwasa na 2 lub 3 tłumikach (ma być cicho) i puszczony lewą stroną auta, nad mostem. Gratów fabrycznych na pewno nie będę zmieniał. Jakbym rozpatrywał to kategoriami wytrzymałości/opłacalności to kupiłbym Nissmo S14a i nie bawił się w lepienie Poloneza. Most nie jest mistrzem trwałości i jakości ale o ile nie strzelasz ze sprzęgła i nie kręcisz kółek na asfalcie to na prawdę nic mu nie będzie. Płynne ruszenie, potem dopiero but. Niestety nie wszyscy ownerzy FSO są w stanie to ogarnąć stąd potem dramaty. To samo tyczy się skrzyni, która-de facto- oprócz że jest głośna to jest też bardzo szybka i precyzyjna. Nie bez kozery "ładziarze" wkładają skrzynie Poloneza do 180-konnych replik Łady 2107VTFS. Drążek zmiany biegów ustawiony pod kątem to mistrzostwo świata i okolic.

Nm i KM są z hamowni (V-tech w Ciechanowie.)

Link to comment
Share on other sites

Też mi się podoba i jak Seba uważam że trochę terenówka jest teraz ;-)

 

 

gwint założył i Poldka na glebę bo kółeczko już zacne :)

 

Tyle że tył to pióra i chyba za wiele nie zrobi z tym...no chyba że przód gleba a do kufra worek ziemniaków i teściową 8-}

Link to comment
Share on other sites

Też mi się podoba i jak Seba uważam że trochę terenówka jest teraz ;-)

 

 

 

Tyle że tył to pióra i chyba za wiele nie zrobi z tym...no chyba że przód gleba a do kufra worek ziemniaków i teściową 8-}

Resor oddajesz do rzemieślnika, dokładasz jedno pióro, wyklepujesz całość na 12-14cm i masz twardo i nisko ;-) Tak dla potomnych...

Link to comment
Share on other sites

Resor oddajesz do rzemieślnika, dokładasz jedno pióro, wyklepujesz całość na 12-14cm i masz twardo i nisko ;-) Tak dla potomnych...

Stary dobry sposób z obniżania fiata 126p, więksi hardcorowcy klepali na prosto, ale wtedy po założeniu resor pracował tylko na ostatnim piórze, bo wyginał sie w druga stronę :)

Link to comment
Share on other sites

Żeby nie było że nic się nie dzieje w temacie ;-)

Dziś zająłem się renowacją detali. Wykręciłem lampy, uszczelki drzwi oraz podszybie. Wszystko poszło do kąpieli w APC Nielsena. Uszczelki zabezpieczone silikonem natomiast listwa podszybia poddana procesowi renowacji: opalarka oraz zabezpieczenie Dionisus'em Trim Glitz.

 

Przed:

b1zm.jpg

ctk8.jpg

61w9.jpg

9qiu.jpg

qym3.jpg

 

Po:

vq42.jpg

h391.jpg

6d1w.jpg

ahor.jpg

yvhl.jpg

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...